Wrażliwość i potrzeby emocjonalne dzieci w wieku przedszkolnym

Dzisiaj WPUŚCIŁAM” na swojego bloga POMYSŁOWĄ NAUCZYCIELKĘ AGNIESZKĘ PIETRUSZKO … Spytacie Dlaczego??? Poczytajcie to sami się przekonacie 🙂 Ewa Radanowicz

Agnieszka Pietruszko

Wrażliwość jako istota postrzegania świata.

Wrażliwość jest istotną zdolnością postrzegania i odbierania świata. Mały człowiek, obserwujący świat i uczący się funkcjonowania w nim często narażony jest na wiele bodźców wobec których musi znaleźć swoją drogę życiową. Z obserwacji praktycznych wynika, że dziecko czuje więcej niż dorosły człowiek i już we wczesnym okresie uczy się różnych sposobów zachowania. Dzieci intuicyjnie czują coś bardziej mimo, że czasami nie umieją do końca tego przekazać. Jednym ze sprawdzonych sposobów poznawania dziecięcego świata jest rysunek wykonany przez dziecko. Wykonane prace są ważne, można z nich wiele wyczytać i dowiedzieć się
o najmłodszych.

W różnych momentach ukazuje się ciekawość świata dziecka i jego zainteresowanie. Dzieciństwo to piękny okres, dlatego nie przeoczmy ważnych momentów i nie przyspieszajmy niczego. Dziecko szybciej niż myślimy stanie się nastolatkiem, potem osobą dorosłą, ale zanim to nastąpi pozwólmy cieszyć mu się każdą, dziecinną chwilą i zabawą. Uczmy je, ale nie zabierajmy mu lat dzieciństwa. Im więcej zabawnych, wymyślonych i niestworzonych sytuacji, tym łatwiej będzie mu poznać siebie
i wiedzieć na co może sobie pozwolić.

Edukacja i rola nauczycieli

Nauczyciele towarzyszą dzieciom cały czas, ale ich obecność powinna być niezwykle delikatna i empatyczna. Nauczanie oznacza pomoc dziecku w samokształceniu, zgodnie z jego osobistymi motywacjami. Twórczość wyznaczona przez prace jest otwartym i wrażliwym obszarem porozumienia z drugim człowiekiem. W środowisku pełnym bodźców stymulujących wrażliwość i wyobraźnię niezwykle ważne jest przeżywanie doświadczeń osobistych dziecka. Dużą rolę odgrywają czynniki zewnętrzne jak stosunki międzyludzkie, poczucie wolności i całe środowisko. Ogromne znaczenie ma nie tylko wychowanie, ale i aktywność twórcza dziecka,
a także stworzenie mu odpowiednich warunków do działania.

Spróbujmy zrozumieć ich świat

Wspaniałym doświadczeniem dorosłego jest poznanie i zrozumienie świata najmłodszych. Aby zrozumieć ich świat, każdy z nas przywołuje wspomnienia czasu
i doświadczeń gdy był dzieckiem. Wystarczy poświęcić swój czas i dokładnie wysłuchać dzieci. Zrozumienie ich dziecięcego świata, spowoduje lepsze funkcjonowanie również nas jako dorosłych w przyszłości. Im więcej czasu poświęcimy dziecku, tym lepsze osiągniemy efekty wychowawcze. Obserwujmy dziecko i jego wrażliwość na świat, płynność i mobilność myślenia, osobistą oryginalność, zdolność do przeobrażenia rzeczy, do analizy i syntezy.

Twórczość należy kształtować i rozwijać, aby potem uczynić je twórcami.

W praktyce widzimy, że dzieci w wieku przedszkolnym uwielbiają bawić się
w kącikach tematycznych takich jak: kuchenny, sklepowy, fryzjerski (dot. zawodów dorosłych) czy również kącik przyrody i badawczo – eksperymentalny. Dzieci lubią też konstruować budowle z klocków, wykorzystując swoją wyobraźnię i często nawet zadziwiają dorosłych.

Dzieci potrzebują zabawy dla wyrażenia siebie

Odpowiednie zabawki i zabawy spowodują lepszy ich rozwój. Pozwolenie na dobrą zabawę w dzieciństwie, ułatwi lepsze i spokojne przejście do następnego etapu życia. Najmłodsi zauważają każdy szczegół i są wrażliwe na zmiany. Gry i zabawy ruchowe pozwalają na aktywność fizyczną, ale też umysłową, ponieważ już najmłodsi potrafią sami twórczo wymyślać i przekształcać zabawy. To doskonale kształtuje ich wrażliwość.

Dajmy dzieciom poznać świat przez ich zdziwienie, zamyślenie, zastanowienie, zaskoczenie …

Rolą dorosłego jest pomoc dziecku w rozpoznawaniu cech jego charakteru. Czerpmy radość z tego co najmłodsi robią. Spróbujmy nauczyć ich radzenia sobie z wyzwaniami i sytuacjami trudnymi. Odkrywajmy dziecięce talenty. Spróbujmy spokojnie przygotować dzieci do życia dorosłego. Sprawdzonymi w praktyce metodami jest: wyjaśnianie dzieciom, co to jest nadwrażliwość, np. na powstałe sytuacje. Dawanie dzieciom czasu, aby małymi krokami szły do przodu i podkreślanie ich sukcesów, uważanie na słowa i dochowanie ich „tajemnic”. Stosujemy swobodną zabawę
w odgrywanie wybranej roli, np. robimy plan działania, zachęcamy, ale bez zmuszania ich do określonego działania. Z drugiej strony jeśli u dziecka jest widoczny niski próg wrażliwości, to należy wtedy je motywować i zachęcać, np. do próbowania własnych sił, znalezienia chęci i radości z wykonywanych czynności.

Nie powinniśmy pokazywać dziecku obaw i lęków, ale również nie lekceważmy uczucia strachu. Warto dodawać im otuchy, najlepiej ciepłymi słowami i wiarą w ich siły. Można ćwiczyć także sytuacje, których dzieci się obawiają, aby je wzmocnić. Warto czasami zachęcać do podejmowania ryzyka, oczywiście w granicach rozsądku.

Stosujemy zabawę w tworzenie „bałaganu” czy wcielamy się w rolę kogoś pewnego siebie np. króla. Starajmy się szanować przy tym uczucie dziecka, podnosić na duchu, zamiast nadmiernego pocieszania go zaistniałą sytuacja. Również rozmowy z dziećmi wiele dają, poruszamy ważnie i trudne tematy np. braku poczucia bezpieczeństwa
i spotykanych niebezpiecznych wręcz sytuacji.

Dzieci uczą się od siebie i chcą współpracować

Dzieci poznają się wzajemnie, chcą uczyć się od siebie, opiekować sobą. Warto im pozwolić na takie zachowania. Dzieci lubią się ze sobą przyjaźnić. Oprócz własnej rodziny dziecko chce żyć wśród rówieśników i innych dorosłych. Stosunek do innego człowieka jest efektem poprzednich doświadczeń i odgrywa ważną rolę w procesach postrzegania siebie i innych. Te czynniki wpływają na rozwój zdolności empatycznych.

Najmłodsi są bardziej odpowiedzialni, pewni siebie, lubiani i otwarci. Wykazują większą chęć pomocy innym. Lepiej ich rozumieją, są troskliwi i delikatniejsi. Stosują prospołeczne sposoby rozwiązywania problemów w stosunkach interpersonalnych. Dzieci potrafią być zgodne i umieją rozwiązywać konflikty. Chętniej rozpoznają
i nazywają emocje. Czują mniejszy niepokój i rzadziej zamykają się w sobie.

Pozwólmy dzieciom spojrzeć na świat ich własnymi oczami, bo warto poznać świat przez ich emocje i przeżycia.

Dzieci opisują własnym językiem powstałe zdarzenia i sytuacje. Istotna tu jest interpretacja świata dziecka i jego pytania, a przy tym „najcenniejszy” na świecie jest uśmiech dziecka towarzyszący temu procesowi. Poznanie świata przez dziecko następuje poprzez różne emocje i przeżycia, takie jak radość, śmiech, ale też zamyślenie, zdziwienie, zaskoczenie. Pięknem wrażliwości najmłodszych nie jest tylko uśmiech, radość, ale również przeżywanie smutku, zamyślenia, zastanowienia,
a nawet złości. Najmłodsi mają w sobie różne talenty i zdolności, wsparte genami,
a następnie kształtowane w trakcie ich rozwoju.

Powinniśmy rozmawiać z dziećmi na różne tematy, w sposób dla nich łatwy
i zrozumiały, odpowiednio przygotować dzieci np. na nowy etap przedszkolny. Rozstanie i pozostawanie w nowym środowisku przedszkolnym. Warto ustalić
z dzieckiem kilka zasad, jak np. krótkie, specjalne pożegnanie oraz przyjścia o danej porze. Pamiętając przy tym, że lepiej przyjść wcześniej niż później od ustalenia
z dzieckiem.

Pod wpływem wychowania, dziecko zaczyna być zdolne do samokontroli zachowania. Proces od kontroli zewnętrznej do samokontroli trwa długo i wymaga wysiłku ze strony dziecka i dorosłego. Ważna jest samodzielność dziecka. Zachęcanie do jak największej samodzielności i chwalenie za jego osiągnięcia. Ważna jest samodzielność podczas ubierania się, korzystania z toalety, spożywania posiłku, w tym używania sztućców odpowiednich do wieku dziecka. Zachęcanie do czynności powoduje
w najmłodszych większą siłę i motywację do działania. Czują zadowolenie, że wreszcie mogą to zrobić same i pochwalić się innym, rówieśnikom i dorosłym.

W życiu zdarzają się też trudne, smutne sytuacje. Dobrze by było, aby dzieci nie uczestniczyły w cierpieniach takich, jak choroby, wojny, a jeśli już tak się dzieje powinniśmy, w miarę możliwości, starać się wyjaśniać na ich dziecięce sposoby
i umilać im ten czas.

Warto przyjrzeć się dokładnie dzieciom i poświęcić im swój czas.

Rodzice mają największy wpływ na swoje pociechy. Jedni uczestniczą w pełni w ich życiu, kształtując nawyki i zachowania. Inni chętnie powierzają je innym, pod opiekę
i oczekują właściwego wychowania. To drugie zachowanie jest niewłaściwe, ponieważ zdecydowanie lepiej jest kształtować i wychowywać swoje dzieci, przekazując własne czy zapożyczone treści oraz wzbogacać je swoim i dobrym przykładem.

Jednym ze sprawdzonych sposobów kształtowania najmłodszych jest wychowanie przez czytanie. Dzieci chętnie słuchają i wybierają kolorowe książeczki, czasopisma czy gazetki, a następnie same sięgają po nie i zaczynają czytać. W książkach znajdziemy dla dzieci różne formy do wyboru: bajki, baśnie, opowiadania czy wierszyki.

Dla tych najmłodszych 0 – 4 lat można zaproponować np. „Wiersze i bajki”

J. Brzechwy, „Miś Uszatek” Cz. Janczarskiego, „Lotta z ulicy Awanturników”
A. Lingren, „Śpiąca wierszyki” J. Papuzińskiej, „Opowiadania z piaskownicy”
R. Piątkowskiej lub „Wiersze dla dzieci” J. Tuwima.

Dla tych trochę starszych 4 – 6 lat można znaleźć: „Baśnie” H. Ch. Andersen; „Pięciopsiaczki” W. Chotomska; „Pinokio C. Collodi, „Emil ze Smalandii” A. Lingren
i inne jego bajki; „Przygody Koziołka Matołka” K. Makuszyński; „Kubuś Puchatek
A. A. Milne, Chatka Puchatka”; lub „Wiersze” D. Wawiłow.

Książki dla najmłodszych napisano w okresie epidemii

„Zuzia w czasie pandemii” Liane Schneider; „Jeżyk Bartek zostaje w domu” Marta Mytko; „Leśne skrzaty i wielka woda” Małgorzata Grabiec; „#COVIBOOK — czyli porozmawiajmy o emocjach” Manueli Molina-Cruz; „Masz tę moc!” Agnieszka Frączek. Wydawane są audiobooki i nagrania z filmami, aby oswoić okres epidemii. Sama również piszę bajki dla przedszkolaków.

Wrażliwość i potrzeby emocjonalne dzieci w wieku przedszkolnym w sytuacji

epidemiologicznej

Okres epidemii w Polsce i na świecie określił zachowania i trudności dorosłych, ale także problemy w zachowaniu najmłodszych. Nauka zdalna pokazała, że dzieci lepiej funkcjonują z grupą rówieśniczą w placówce edukacyjnej. Chętnie bawią się ze sobą, w dwie lub więcej osób. Umieją się też wspierać, pomagać sobie, często w sytuacjach zagrożenia, np. gdy ktoś zabrał zabawkę należącą do jego przyjaciela to za wszelką cenę chcą zdobyć i oddać mu. W ten sposób nawiązują się relacje koleżeńsko – przyjacielskie. Przebywając w domu dzieciom początkowo podoba się obecność najbliższych, ale z biegiem czasu tęsknią do rówieśników i innych dorosłych. Dzieci starsze zaczynają być smutne i chcą wrócić do normalnego trybu życia, który znały wcześniej. Zachowania takie potwierdziły obserwacje najmłodszych w wieku przedszkolnym, ich prace plastyczne wykonane po edukacji zdalnej lub na konkursy. Pedagodzy są zdania, że dzieci jako wyjątkowo wrażliwe osoby trudno zniosły okres izolacji i z wielką radością wróciły do przedszkola.

Wszyscy zostaliśmy zaskoczeni przez epidemię. Sytuacja była nowa i pełna wątpliwości. Po pierwszym okresie zaskoczenia, niewiedzy i obawy o własne zdrowie szybko pojawiła się refleksja co dalej z pracą i dziećmi, które my jako nauczycielki przedszkola traktujemy jako „naszych” najbliższych.

Zarządzony odgórnie lockdown zmusił nas nauczycielki przedszkola do zmiany sposobu funkcjonowania. Nikt nie był gotowy na takie zmiany. W przepisach oświatowych też zaczęły się zmiany. Przeszłyśmy na nauczanie zdalne, cokolwiek to miało oznaczać i jak wyobrażałyśmy sobie realizacje tego zadania.

W szybkim czasie musiałyśmy sobie poradzić z trudnościami technicznymi, ponieważ naszym największym wyzwaniem była edukacja przedszkolaków w kontakcie zdalnym. Zadanie było bardziej trudne, ponieważ nie miałyśmy żadnego doświadczenia i należało mieć też świadomość, że musimy uwzględnić w tej sytuacji potrzeby rodziców i często rodzeństwa, które też pracują zdalnie. Sprawy techniczne były niemniej ważne, ale chciałyśmy się skupić na merytorycznej zawartości wysyłanych materiałów i opracowanie sposobu ich przekazywania. Dzieci codziennie otrzymywały materiały do wykorzystania w godzinach porannych, które również mogły wykorzystać w ciągu całego dnia.

Materiały składały się z części językowej jak piosenki, wiersze, bajki oraz z ćwiczeń ruchowych jak gimnastyka, teatrzyki, dramy, itp. Przeważnie w każdej części starałyśmy się przekazać pomysły na zabawę i spędzenie czasu wolnego jak muzyka relaksacyjna, wybranie się na wycieczkę do ciekawego miejsca, zaproponowanie pracy plastycznej w różnych technikach, itp. Nagrywałyśmy własne filmiki jak np. rysowanie na ekranie. Polecałyśmy również zapracowanym rodzicom witryny
i blogi internetowe m.in. prowadzony przez mnie pt. „Pomysłowa Nauczycielka” z inspiracjami w spędzaniu czasu z dziećmi bez zbędnej straty czasu.

Wiedziałyśmy, że rodzice często nie mają czasu realizować całego dziennego planu pracy. Uznałyśmy, że warto pomóc rodzicom, aby po wykonaniu zdalnej pracy zawodowej, podpowiedzieć i ułatwić im pracę z dzieckiem.

W jednym tylko przypadku spotkałyśmy się z zdecydowaną negatywną reakcją rodziców, ale wynikało to z potraktowania otrzymanych materiałów jako obowiązku do ich „przerobienia”.

Zdarza się, że edukacja przedszkolna w czasie nauki zdalnej, gdy nie jest obowiązkiem to nie jest przez większość poważana, a co za tym idzie nie ma informacji zwrotnej od rodziców. Dorośli zaczynają nie mieć czasu, nie przekazują swoim dzieciom lub mają po prostu dosyć kontaktu zdalnego.

Niestety praca zdalna spowodowała brak kontaktu z nauczycielami, a w następstwie różne zachowania dzieci po powrocie do przedszkola. Zdarza się, że rodzice, zniecierpliwieni sytuacją epidemii zaczynają traktować placówki przedszkolne po prostu jak „przechowalnie”.

Na szczęście byli też tacy rodzice, którzy wykazywali zainteresowanie otrzymanymi materiałami i korzystali na bieżąco z nich w pracy z dziećmi. Otrzymywałyśmy wiele podziękowań z powodu naszego zaangażowania, a także filmy, zdjęcia i relacje zwrotne pokazujące dzieci i ich prace wraz z informacjami, czego się dziecko dowiedziało i nauczyło. Spragnione kontaktu chętnie wykonywały polecenia i prosiły o przekazanie swoich prac do „swojej Pani”, za którą na pewno już tęskniły.

Ten codzienny kontakt był bardzo ważny, ponieważ umacniał w dzieciach wiarę
o dbaniu i pamiętaniu o nich i pokazywał, że jest to tylko sytuacja przejściowa. Szczególnie cenne były reakcje dzieci, które znudzone przebywaniem w domu
i ograniczeniem wychodzenia na zewnątrz, traktowały swoją pracę jako nić porozumienia i kontakt z ulubionymi nauczycielkami i rówieśnikami.

W czasie lockdownu oprócz pracy zdalnej dla dzieci, które musiały jeszcze pozostać
w domach, równolegle prowadziłyśmy nauczanie stacjonarne dla dzieci medyków i innych pracowników.

Wreszcie powrót do przedszkola był wielkim szczęściem dla dzieci i dla nauczycielek. Gdy już wszystko w miarę wracało do „normalności” i mogliśmy się już spotkać. Było wiele radości i uścisków. Oczywiście niezwykle trudne było przekazać dzieciom  konieczność zachowania „dystansu”.

W pandemii zmieniły się też praktyki przedszkolne. Organizacja wspólnych uroczystości przedszkolnych została ograniczona do imprez we własnych grupach. Nie przychodzą do grup rodzice w ramach akcji „Czytania dzieciom” i zewnętrzni animatorzy przedstawiający teatrzyki i koncerty. Teraz aktywności te zostały zamienione na uroczystości zdalne, oglądane przez dzieci na tablicy multimedialnej. Dalej brakuje takich spotkań jak wyjścia do teatru czy organizacji wycieczek, które wzbogacają życie przedszkolne.

Staramy się też zastępować wszelkie aktywności pracą własną, organizujemy udział
w Konkursach zewnętrznych np. „Warszawa dawniej i dziś”, „Ozdoba choinkowa” poprzez wysyłanie prac dzieci, a one cieszą się otrzymanymi nagrodami i dyplomami. Szczególnie ważnym był konkurs „Wirusa w koronie kredką przegonię”, który pokazał reakcję dzieci na sytuację i różne podejście do tematu. Spośród wielu ciekawych prac została wybrana praca niezwykle, wrażliwej dziewczynki, która pokazała w niej wszystkie emocje związane z wirusem. Ta praca została nagrodzona, a laureatka bardzo ucieszyła się z dyplomu i nagrody.

Najbardziej motywują rodziców trudne zadania do wykonania i pochwalenia się osiągnięciami jak w zadaniach w projektach eTwinning np. wykonanie wspólnych projektów polskich lub zagranicznych. Dzieci i ich rodzice są zadowoleni ze wspólnych prac, które znajdują się w jednym miejscu razem z pracami innych dzieci z różnych krajów m.in. z Turcją. Tematami wspólnych projektów było zdrowe odżywianie, edukacja ekologiczna, poznawanie innych krajów, różne zabawy, gry i zajęcia
w przedszkolu, zajęcia matematyczne jak np. kodowanie, itp. Projekty edukacyjne to m.in. „From past to future”, „Healthy food, healthy children”, „Use your mind Learn Play”.

W okresie świątecznym dzieci z przedszkoli mogły nauczyć się pomagania innym poprzez branie udziału w zorganizowanych akcjach charytatywnych: np. „Prezent pod choinkę” – przygotowanie paczek świątecznych dla potrzebujących dzieci z Białorusi, Ukrainy i Rumunii. Mogły też nauczyć się pomocy chorym dzieciom lub zwierzętom
w schroniskach. Po zakończeniu akcji przedszkole otrzymało specjalne dyplomy uznania, a wszyscy mogli mieć radość z pomocy i to w trudnych czasach.

Dzieci niezwykle chętnie biorą udział w przygotowaniach, które prowadzą do „życia normalnego” i szczególnie  doceniają je w sytuacji epidemii.

Edukacja zdalna jest nadal i może na długo pozostać w kraju i na świecie. Staramy się maksymalnie zachować „normalność”. Wiadomo, że dzieci szybko umieją się dostosować i szybko reagują na zmiany.

Teraz jeszcze w pełni nie wiemy jak taki sposób życia odbije się na psychice dzieci. Rozmawiamy z najmłodszymi o problemach na ich poziomie zrozumienia. Dzieci często obawiają się szczepień, ale i chwalą się, że właśnie zostały zaszczepione. Dla wszystkich jest to trudna sytuacja, ale robimy wszystko, żeby dzieci dobrze się czuły
i nie traciły swojego dzieciństwa. Na bieżąco warto rozmawiać o dziecięcych odczuciach i potrzebach. Pozwalajmy dzieciom dokonywać wyboru. Okażmy szacunek dla dziecięcych zmagań. Bez zadawania zbyt wielu pytań.  Warto mówić do dziecka bez używania słowa „nie”, ponieważ lepiej wtedy reaguje i nie wykonuje poleceń odwrotnie. Warto tworzyć sytuacje, w których dzieci spojrzą na siebie inaczej. Kiedy dziecko zaczyna postępować według starych, niewłaściwych nawyków, należy wyrażać swoje uczucia i oczekiwania.

Trudnym doświadczeniem również jest współpraca między nauczycielami w okresie epidemii. Choć w edukacji zdalnej relacja między nami zaczęła się rozwijać
i zaczęłyśmy ze sobą lepiej współpracować i bardziej na siebie liczyć. Wsparcie
w jednej grupie między nauczycielami – zmienniczkami było coraz lepsze. Jednak po powrocie do placówki w natłoku innych zdarzeń, z czasem związki te zaczęły się rozluźniać. Dobre zrozumienie i współpraca jest wyjątkowo ważne, nauczyciele powinni dawać dobry przykład ponieważ najmłodsi uważnie to obserwują, a i rodzice szybko oceniają. Może sytuacja ta wynika z faktu, że zawsze na odległość pewne sytuacje inaczej wyglądają i mamy więcej czasu na skupienie się na relacji z drugim człowiekiem.

Uchwycenie cennych chwil z życia dziecka

Wartościowe jest uchwycenie na fotografii dziecięcych chwil i momentów, aby później móc powspominać. Poprzez zabawę, rozmowę, obserwowanie najmłodszych można uchwycić na zdjęciach ich dzieciństwo, aby później widziały jakie chwile przeżywały. Zdjęcia pokażą dorastanie dziecka i zdobywanie różnych umiejętności.
Te wszystkie chwile warto zatrzymać dla wspomnień całej Rodziny. Fotografowanie chwil, momentów życia dzieci sprawia im wiele radości. Dzieci mogą sięgnąć
i zobaczyć swoje zdjęcia, mogą zobaczyć jak wyglądało i jakie były okoliczności przedstawionej na zdjęciu sytuacji w przeszłości. Często te chwile zaczynamy dopiero doceniać z upływem czasu. Najciekawsze ujęcia powstają w niezaplanowanych momentach. Warto pokazywać dzieciom też fotografie dzieci z całego świata, aby
w tez sposób pokazać im inny świat.

Rysunki dziecka zmieniają się przez lata, dzieci z pokolenia na pokolenie zmieniają się
i pokazują coraz więcej elementów ze swojego życia. Często są to tematy dotyczące poważnych spraw, wydawałoby się ze świata dorosłych. Pokój, szacunek, miłość, odpowiedzialność, szczęście, współdziałanie, uczciwość, pokora, tolerancja czy jedność. Już przedszkolak pokazuje swój świat wartości.

Najbardziej odwzorowują ich wrażliwość szczególnie w okresie epidemii. Dziecko po rozmowie z dorosłym może odwzorować to co przeżywa. Często
w nieoczekiwanym momencie przedstawia na swoich rysunkach. Dzieci w wieku przedszkolnym potrafią już narysować emocje, uczucia, sytuacje i momenty oraz epidemię ze szczegółami jak maseczki, wirusy, apteczka pierwszej pomocy i itp.

Szanujmy świat dzieci i ich wrażliwość

Wrażliwość dziecka jest jednym z ważniejszych cech jego charakteru. Dzieci widzą
i czują więcej. Proces ich dojrzewania jest długi , ale często wrażliwość kształtuje ich osobowość i determinuje zachowania w przyszłości.

Wrażliwość jest darem, która również ma swoją cenę. Tacy ludzie częściej cierpią, ale przy tym są otwarci, nie tylko na siebie, ale też na innych. Dar dostrzegania wielu pięknych stron otaczającego świata jest nie zawsze widoczna dla każdego. Zadaniem dorosłych jest tak pokierować dzieckiem, żeby nie straciło swojego daru wrażliwości.

  • Rysunki dzieci przed epidemią
  • Rysunki dzieci w sytuacji epidemiologicznej
  • Praca dziewczynki 4-letniej w konkursie plastycznym – pt. „Wirusa w koronie – kredką przegonię” – zajęła 2 miejsce
  • Inne prace konkursowe przedszkolaków

Literatura

  1. Alberoni F., O przyjaźni,  Wyd. Instytut Kultury.
  2. Al.-Khamisy D., Edukacja przedszkolna a integracja społeczna, Wyd. Akademickie „Żak”.
  3. Bailey B., Łatwo kochać, trudno dyscyplinować., Wyd. Rebis.
  4. Chermaet – Carroy S., Zrozum rysunki dziecka, czyli jak interpretować rysunki małych dzieci, Wyd. Ravi.
  5. Faber A., Mazlish E., Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły, Wyd. Media Rodzina.
  6. Filipczuk H., Potrzeby psychiczne dzieci i młodzieży”, wyd. Instytut Wydawniczy CRZZ.
  7. Goleman D., Inteligencja emocjonalna,  Wyd. Media Rodzina.
  8. Gruszczyk – Kolczyńska E., Zielińska E., Wspomaganie rozwoju umysłowego trzylatków i dzieci starszych wolniej rozwijających się, Wyd. WSIP.
  9. Korczak J., Jak kochać dziecko. Prawo dziecka do szacunku., Wyd. Akademickie „Żak”.
  10. Koźmińska I., Olszewska E., Wychowanie przez czytanie, Wyd. Świat Książki.
  11. Kwieciński Z, Śliwerski B., (red.), Pedagogika cz. 1, podręcznik akademicki, PWN.
  12. Lewis D., Jak wychowywać zdolne dziecko, Państwowy Zakład Wyd. Lekarskich.
  13. Miksza M., Zrozumieć Montessori, czyli Maria Montessori o wychowaniu dziecka, Oficyna Wydawnicza „Impuls”.
  14. Mroczek A., Książka o fotografowaniu dzieci, Wyd. Znak.
  15.  Okoń W., Nowy słownik pedagogiczny,  Wyd. Akademickie Żak.
  16.  Pankowska K., Pedagogika dramy. Teoria i praktyka, Wyd. Akademickie Żak.
  17.  Piaget J., Jak sobie dziecko wyobraża, PWN.
  18.  Poland J., Wrażliwe dziecko, Wyd. Rebis.
  19.  Fotografia. Jak lepiej fotografować, radzi John Hedgeco, Wyd. „Arkady”.
  20.  Tillman D., Hsu D., Wchodzenie w świat 3-7 lat Program edukacyjny, Wyd. WSIP.
  21.  Ziemska M. „Rodzina a osobowość”, Wyd. Wiedza Powszechna.
  22.  Rola opowiadania w kształceniu językowym., Autor nieznany.
  23.  Dziecko twórca Piageta J.; Twórczość i postawa twórcza., Autor nieznany.
  24.  Way B., Drama w wychowaniu dzieci i młodzieży, Wyd. WSIP.
  25.  Wadsworth B., Teoria Piageta – poznawczy i emocjonalny rozwój dziecka, wyd. WSiP.
  26.  Wiśniewski J., Uczucia. Dziecinne opowieści o tym, co najważniejsze,  Wyd. Tadam.
  27.  (Pod red Brzezińskiej A.). Dziecko wśród rówieśników i dorosłych, Wyd. Zysk i s-ka.
  28.  (Pod red. naukową Klus – Stańska D.) Światy dziecięcych znaczeń,  Wyd. Akademickie Żak.
  29.  (Pod red. Vasta R.), Psychologia dziecka,  Wyd. WSIP.
  30.  (Pod red. Aronson E.), Psychologia społeczna, Wyd. Zysk i s-ka.

Ciągle gonimy a sprawy ważne uciekają nam przez palce…

Taka rzeczywistość … Taki świat!

„Już nie mam siły na te wszystkie zmiany! Nasi nauczyciele mocno się pokłócili i nawet doszło do …..! Ja nie mam czasu na nic a tu jeszcze kłopoty z ludźmi.”to tylko fragment tego co słyszę z ust wielu!

Obecnie pracuję z kilkoma gminami w Polsce udzielając dyrektorom placówek oświatowych tych gmin kompleksowego wsparcia. Wsparcia w tzw. rzeczywistości szkolnej/przedszkolnej… I choć nie chciałabym tego tutaj napisać to z reguły wychodzi na to, że wcale nie chodzi o wsparcie „rzeczywistości szkolnej” … chodzi bardziej o wsparcie CZŁOWIEKA – DYREKTORA SZKOŁY.

Ale zacznę od początku. Większość z nas wie, że zmieniłam pracę od 1 września 2021r. Opuściłam stanowisko dyrektora szkoły i objęłam stanowisko dyrektora Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu w Gminie Goleniów. I nic by nie było w tym nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że ta zmiana zrobiła mi bardzo dobrze… Dopiero teraz zobaczyłam jak bardzo trudną pracę wykonywałam … jak bardzo wymagało to ode mnie dużego angażowania się w tysiące spraw i załatwiana wielu w tzw. przelocie … biegu i presji czasu, który niestety jest bolączką każdego z nas! I wcale nie chodzi mi o to, że teraz nie mam wielu spraw … nie mam presji czasu … MAM! Jednak teraz nie jestem w stałym kontakcie z tak wieloma osobami jak dotychczas, oraz nie spędzam swojego życia na korytarzu szkolnym, w pokoju nauczycielskim, w księgowości, na stołówce, bibliotece, w klasie jednej, w klasie drugiej … w urzędzie gminy, na konferencjach, spotkaniach i ostatecznie w sekretariacie i swoim biurze. Na rozmowach z uczniami, nauczycielami, rodzicami, osobami z nadzoru pedagogicznego i organu prowadzącego oraz wieloma innymi przedstawicielami różnych firm, edc.

Ale nowa praca spowodowała również, że zaczęłam się zastanawiać czy to jak organizowałam sobie pracę, to jak zarządzałam zasobami ludzkimi było „idealne” i bez zarzutu? Czy wszystko co robiłam było rzeczywiście moim zadaniem…? Czy plan dnia oraz sposób prowadzenia spraw pomagał mi czy bardziej przeszkadzał?

Dzisiaj już wiem… Analizując swoją pracę oraz towarzysząc dyrektorom w ich drodze widzę jak wiele możemy zrobić, żeby ZADBAĆ O SIEBIE a tym samym ZADBAĆ O LUDZI!

Każdy czynny zawodowo, w pracy spędza ponad połowę życia. Nic więc dziwnego w tym, że zechcemy STWORZYĆ SOBIE PRZYJAZNE ŚRODOWISKO PRACY i TWORZYĆ SYMPATYCZNĄ ATMOSFERĘ DLA SIEBIE I DLA LUDZI Z NAMI PRACUJĄCYMI. Spytacie czy w szkole to możliwe? Możliwe bo to w sumie zależy od nas samych!

Nauczmy się UNIKAĆ STRESUJĄCYCH SYTUACJI. Co prawda nie zmienimy z dnia na dzień siebie i swoich współpracowników, nie zmniejszymy liczby swoich obowiązków, nie sprawimy, że wszyscy nawzajem będą się lubić, jednak nad pewnymi rzeczami możemy zapanować. Tylko OD NAS samych ZALEŻY, jak zorganizujemy sobie dzień, czy będziemy pracować zgodnie z jakimś planem, czy w chaosie i jak podejdziemy do spraw, które dzieją się w SZKOLE – z dystansem, czy z emocjami. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że są to drobiazgi, ale mają one ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Warto więc zapanować nad stresem, aby czuć się lepiej i tak zorganizować sobie pracę, aby ona sama wydała nam się lepsza. Wówczas być może, ta praca rzeczywiście nie będzie już dla nas elementem stresogennym i zaczniemy na nowo widzieć w niej dobre strony ???

Powiem Wam jak zaczynałam w swojej nowej pracy (ale w starej też od konkretnego dnia/momentu można powiedzieć sobie ZACZYNAM NA NOWO!

  1. Oswoiłam miejsce w którym obecnie pracuję.  Wysprzątałam biuro, poprosiłam o nowe meble, dokonałam nowego ustawienia ich oraz dokupiłam sobie kilka dodatków, które mocno udomowiły moje biuro a zarazem nadały mu oryginalnych charakter.
  2. Dzień zaczynam od spotkania ze współpracownikami i przy kawie, w dobrej atmosferze załatwiamy różne najtrudniejsze rzeczy. To sposób na „nie odkładanie” spraw pilnych. Poranek dodaje nam energii zatem z tego korzystamy. Jeśli udaje nam się zachować się taką kolejność, praca w reszcie części dnia jest spokojniejsza. Najpierw załatwimy trudne spotkania, zebrania, telefony. Później łatwiejsze zadania.
  3. Staram się być bardziej wydajna. Po kilku godzinach nieprzerwanej pracy nie jesteśmy w stanie obiektywnie ocenić tego co robimy, piszemy, nad czym pracujemy… Dlatego co godzinę robię sobie AKTYWNĄ PRZERWĘ. Wędruję po korytarzu, schodach i załatwiam rzeczy w innych biurach lub idę po wodę, robię herbatę lub po prostu wykonuję przy otwartym oknie kilka rozciągnięć … Często wyruszam w teren do placówek, które są pod opieką naszego wydziału. I już się przekonałam, że realizując jakieś zadanie napotykam na problem lub jakąś trudność. Po aktywnej przerwie, nagle rozwiązanie samo przychodzi im do głowy. Przypadek? Jak myślicie?
  4. Nauczmy się wydajniej organizować swój czas pracy. Teraz, w nowej pracy nie zabieram pracy do domu! Wiem … powiecie, że szkoła jest innym miejscem i tak się nie da…. ALE GDYBYM MIAŁA DZISIAJ WPŁYW NA TO CO ROBIŁAM WCZEŚNIEJ to bardzo bym o to ZADBAŁA, ŻEBY NIE BRAĆ PRACY DO DOMU. Jak bym to zrobiła? No przede wszystkim rejestrując to czo robię w ciągu dnia i analizując ile czasu przepadło na … i na … i na …. Ponadto pracowałabym nad taką organizacją, żeby dzień pracy nie zaburzały mi różne WPADAJĄCE RZECZY! Ponadto pamiętajmy o:
  5. Przerwie na posiłek
  6. Zmianie otoczenia choć na chwilę (wyjście na dwór, do innej części szkoły,..)
  7. Wyłączeniu z siebie PERFEKCJONIZMU, IDEALIZMU I …
  8. Szukaniu sojuszników (przeciwnicy sami przyjdą)
  9. I o czymś, co jest WAŻNE a często nieuświadamiane! Koniecznie piętnaście minut do pół godziny przed wyjściem „kończyny” pracę. Oczywiście nie wychodźmy ale niech ten czas pozwoli nam na spokojne uporządkowanie biurka, sprawdzenie spraw, które były do zrobienia i w końcu zaplanowanie planu na następny dzień. Dzięki temu, myśli będziemy mieć spokojne, a po powrocie do domu będzie można poświęcić czas tylko sobie i rodzinie.

O szablonowym podejściu i podcinaniu skrzydeł. A może LAB kompetencyjny?

Kiedy myślimy o nowym roku szkolnym wcale nie musimy myśleć o nim szablonowo! Może właśnie to szablonowe podejście podcina nam najbardziej skrzydła? Może?

Tak dużo czasu poświęcamy na „odtwarzanie” starych, przetartych szlaków np. kalendarza imprez, programów pracy zespołów zadaniowych, przedmiotowych, itp. Na wypełnienie tych samych dokumentów, które wypełniamy od lat! I na tysiące różnych rzeczy, które wcale nie poprawiają efektu pracy, nie przyczyniają się do dobrego samopoczucia wszystkich, nie dają nam radości ani rozwoju!

A kiedy pytam: Kto Wam to wszystko każe robić?! To widzę szeroko otwarte oczy ze zdziwienia! „Jak to kto?!” pada pytanie na pytanie… System! Dyrektor! Kurator! Minister! Rodzice! Hmmmm? Czy aby na pewno?

LAB kompetencyjny – wpisany w plan lekcji i dostępny dla wszystkich dzieci

W modelu naszej szkoły znalazły się dodatkowe obowiązkowe zajęcia – LAB‐y kompetencyjne. Stworzyliśmy je po to, żebyśmy mogli systematycznie koncentrować się na kształtowaniu kompetencji – kluczowych, kompetencji przyszłości, proinnowacyjnych. Wyodrębniliśmy do tego specjalny czas oraz wypracowaliśmy formułę pozwalającą stwarzać sytuacje i okoliczności, które byłyby trudne do zaaranżowania w ramach przedmiotów szkolnych.

Uczniowie klas IV‐VIII dwa razy w roku dokonują wyboru LAB‐u. Nauczy‐ ciele przygotowują i reklamują swoje zajęcia, a uczniowie zapisują się na te, które uznają za interesujące. Każdy LAB prowadzony jest przez jeden semestr w dwugodzinnym bloku raz na tydzień, w grupach mieszanych wiekowo. Idea jest taka, żeby uczniowie przez pięć lat mogli doświadczyć każdego z dziesięciu organizowanych LAB‐ów. Wszystkie one przyjmują formę dynamicznego działania, skierowanego także na otoczenie szkoły. Prowadzone są przez nauczyciela‐tutora, na niektórych zajęciach wspólnie z nauczycielem wspomagającym.

Lista propozycji LAB‐ów tworzona jest przez nas zależnie od pomysłów i potrzeb. Oparta jest na autorskich programach współtworzonych przez uczniów i nauczycieli. Na pierwszych zajęciach uczniowie zapoznają się z propozycjami treści i form możliwych do objęcia programem danego LAB‐u, a następnie wskazują te, które najbardziej im odpowiadają. Mogą zgłębiać temat i oglądać materiały w Internecie, udawać się w interesujące miejsca związane z daną tematyką czy zapraszać na zajęcia ciekawych ludzi itd. Wpływ uczniów na program zajęć jest bardzo duży, nie tylko na początku, ale przez cały semestr. Ten sam LAB u tego samego nauczyciela zgodnie z tym, czego będą chcieli uczniowie, w każdym semestrze może wyglądać całkiem inaczej.

Wyzwania i zadania oraz pozostałe LAB-y

Spośród dziesięciu LAB‐ów najbardziej nowatorskim i odważnym jest LAB „Wyzwania i zadania”. Jego formułą przełamaliśmy myślenie o zajęciach w szkole oraz aktywności podejmowanej przez ucznia i nauczyciela.

Wyzwania i zadania według autorskiego programu ucznia polegają na tym, że uczniowie wymyślają, a następnie realizują indywidualne lub grupowe wyzwania. Jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia i rozsądek uczniów oraz konieczność uzgodnienia i przedyskutowania pomysłu z nauczycielami. Niektóre pomysły początkowo budzą wątpliwości, zwłaszcza ze względów bezpieczeństwa i związanej z nim odpowiedzialności nauczycieli za dzieci. Zazwyczaj jednak udaje się przekonać nauczycieli, zadeklarować wystarczające środki bezpieczeństwa, za których zapewnienie odpowiedzialni są uczniowie, i wynegocjować wersję, na którą wszyscy, także rodzi‐ ce (ponieważ potrzebna jest ich zgoda) skłonni są przystać.

Odpowiedzialność za przeprowadzenie danego przedsięwzięcia leży po stronie uczniów. Samodzielnie planują oni i organizują własne działania. Dokumentują realizację wyzwań i przygotowują prezentację efektów swojej pracy, w której starają się wykorzystywać metodę „Trzos” (terminy zadań, ramy czasowe, zaplanowanie rezerw czasowych, ograniczanie innych działań, skontrolowanie rezultatów). Zajęcia kończą się podsumowaniem, podczas którego uczniowie analizują swoje działania, wyciągają wnioski, określając, co poszło dobrze, a co się nie powiodło i dlaczego. Rolą nauczycieli jest wspomaganie uczniów, a właściwie towarzyszenie im w ich przedsięwzięciach. Aby zwiększyć prawdopodobieństwo, że realizacja ich pomysłów zakończy się sukcesem, oferują im trening pozytywnego myślenia i ćwiczenia w zarządzaniu własnym czasem.

Niesamowite jest to, że nie tylko uczniowie, ale i nauczyciele zmagają się z pomysłami i działaniami, które pozwalają im „pokonywać siebie” oraz budować zaufanie w sytuacjach, które w warunkach szkolnych mogą być uznane za niestandardowe czy wręcz ryzykowne. Przykładem może być zgoda na realizację zadania, które nie jest do końca zgodne z obowiązującymi przepisami, takiego jak odbycie samodzielnej wycieczki rowerowej po okolicy w godzinach pracy szkoły, kiedy uczniowie powinni być pod opieką wielu dorosłych. Trzeba pamiętać, że pozwalając im na to, przyjmujemy odpowiedzialność za coś, na co nie będziemy mieli w danym momencie wpływu.

Niesamowite jest również to, jak zmieniają się uczniowie, wychodząc ze strefy, w której odpowiedzialność za nich ponosi ktoś inny, kiedy są pod czyjąś kontrolą, a oni głównie podporządkowują się – bądź nie – narzuconym regułom. Kiedy od ich wyboru, decyzji coś naprawdę zależy, gdy zostają ob‐ darzeni zaufaniem i sami biorą odpowiedzialność za siebie i grupę, wtedy zaczynają zachowywać się dojrzale i rozsądnie, myślą o konsekwencjach swoich działań, dyscyplinują innych, starają się spłacić kredyt zaufania.

Oprócz „Wyzwań” prowadzimy jeszcze dziewięć innych LAB‐ów:

  1. „Szkoła z mocą” – uczniowie wybierają adresata (w przedszkolu, szkole bądź poza nimi) i organizują formę wsparcia, pomocy;
  2. „Moja mała ojczyzna” – uczniowie poznają i kultywują tożsamość, patriotyzm i kulturę w najbliższym środowisku;
  3. „Wynalazki i eksperymenty” – uczniowie doświadczają wiedzy, bu‐ dują w sobie szacunek do różnych interpretacji, tworzą własne ścież‐ ki odkrywania świata;
  4. „Roboty i ludzie” – uczniowie poruszają się w cyfrowym świecie; konstruują i testują modele według instrukcji oraz własnych pomysłów;
  5. „Reporterskim okiem” – uczniowie próbują uchwycić codzienność, rozwijają uważność i empatię skierowaną ku bliskiemu i dalszemu środowisku, analizują i weryfikują wiadomości o środowisku i społecznościach, np. poznając zjawisko fake news;
  6. „Świat artystyczny” – uczniowie rozwijają wrażliwość emocjonalną poprzez kontakt z kulturą, realizują projekty środowiskowe z rodzi‐ cami, dziadkami, mieszkańcami, instytucjami. Kształtują kompetencje niezbędne w codziennym życiu: planowanie, realizowanie zadań długoterminowych itp.;
  7. „Pracownia uczenia się” – uczniowie poznają i doświadczają różnych sposobów i strategii uczenia się, poznają siebie i swoje preferowane style pracy, budują własne modele nauki – efektywne, elastyczne i sprawiające przyjemność;
  1. „Matematyka w działaniu” – uczniowie zapoznają się i ćwiczą zastosowanie wiedzy matematycznej w realnych sytuacjach, np. w miejscach publicznych, takich jak sklep, urząd, oraz w sytuacjach życiowych – w domu, szkole, czasie wolnym;
  2. „Escape room” – uczniowie bawią się w szyfrowanie i kodowanie wiedzy. Rozwijają możliwości uczenia się poprzez wymyślanie i fizyczne budowanie atrakcyjnych zadań i zagadek, urządzają miejsca twórczej pracy w szkole.

Co nam to daje?

LAB‐y dają nam przede wszystkim możliwość tworzenia programów kształcenia na miarę naszych potrzeb. Umożliwiają systematyczne, wielokrotne dokonywanie wyborów zarówno uczniom, jak i nauczycielom. Pozwalają tworzyć sytuacje wymagające samodzielnej pracy i równocześnie korzystania z potencjału grupy. Stwarzają możliwość zdobywania różnorodnych doświadczeń i umiejętności, analizowania własnych działań iwyciągania wniosków na temat ich powodzenia, niepowodzeń i ich ewentualnych przyczyn.

Uczestniczący w zajęciach uczniowie mają sposobność do wzięcia odpowiedzialności za własny rozwój. Uczą się planowania i prezentowania efektów swojej pracy. Kształtują aktywną postawę i odpowiedzialność za podejmowane działania i doprowadzanie swoich przedsięwzięć do końca. Uczą się efektywnej współpracy w zespole na rzecz własnego środowiska i siebie samych. Kształtują kompetencje, które są ponadczasowe, i zwiększają swoje możliwości adaptacyjne, tak bardzo potrzebne i oczekiwane we współczesnym świecie. Mają szansę przetestować i przećwiczyć samych siebie, odkrywać swój potencjał i nieskończone możliwości, jakie niesie za sobą bycie kreatorem własnego działania, doświadczania i otoczenia.

Z kolei nauczyciele mają nieustającą możliwość tworzenia i doskonalenia nowatorskiego warsztatu pracy – nowych metod osiągania zamierzonych efektów oraz pobudzania u uczniów ich naturalnej ciekawości, aktywności i chęci wspólnych poszukiwań. Przekraczają granice tradycyjnej roli nauczyciela albo raczej powściągają się od prezentowania typowych dla tej roli za‐ chowań i postaw, ćwicząc się w tutoringu i pracy trenerów uczenia się.

Nie będę Was szokować …

Ostatnio na FB pojawiło się wiele wpisów, które krytykowały i krytykują różne rzeczy związane z edukacją. Wygłoszonych zostało mnóstwo teorii na temat tego co powinno lub nie powinno się robić … Co jest ważne a co nie …

A tym czasem …

Prawda jest taka, że w przedszkolu i w szkole nie chodzi o to kto ma rację. Nie chodzi również o to czy robimy coś ważnego czy nie. Ważny jest człowiek. Jego potrzeby i szczęśliwa dusza.

Czemu nikt nie pisze, że każdego dnia z dziećmi przebywają sfrustrowani dorośli! Rodzice, nauczyciele, opiekunowie, którzy mało się uśmiechają! Dorośli, którzy nie mają (lub nie chcą mieć) czasu dla dziecka. Czemu nie mówimy o tym, że podstawową potrzebą dziecka jest bezpieczeństwo i akceptacja!? Że, dziecko może być dzieckiem i wcale nie musi od 4 roku życia być zapisywane na „cudowne” zajęcia z matematyki, programowania, języka obcego, plastyki, pływania … i sama już nie wiem na co!

Gonimy za kolejnymi modami. Ostatnio uważność bije rekordy. Może to i dobrze. Ale kogo uczymy uważności?! Nooooo oczywiście dzieci! To one mają się tego nauczyć, a nieuważni dorośli dalej nie zauważą, że zapędzamy się wszyscy w jakiś matrix pt. „Stwórzmy dzieciom świat pełen wielkich szans!”.

To my dorośli mamy bardzo dużo do zrobienia. Ale najważniejszym zadaniem jest przywrócenie dzieciom dzieciństwa. Dzieciństwa radosnego, szczęśliwego i przepełnionego miłością, zabawą, swobodą.

Tego życzę wszystkim nam dorosłym i oczywiście dzieciom!.DSC_0320.JPG

Nie mogę się powstrzymać i już „puszczam” w obieg … poczytajcie!

Fragmenty tekstu, który znajdzie się w mojej książce …

Zuzanna Taraszkiewicz – „Wszystko to, o czym piszę jest realizowane w rzeczywistości polskiej, publicznej placówki edukacyjnej, z tak samo obowiązującą podstawą programową i wymogami prawnymi jak w innych szkołach … Mam nadzieję, że to co zauważyłam na twarzach, w działaniu, ruchach, sposobie komunikowania się uczniów, nie zniknie nawet w obliczu mniej sprzyjających doświadczeń. Nawet jeśli będzie zachwiane, to odbuduje się, gdyż poczucie własnej wartości oraz coś co jest trudno mierzalne – poziom szczęśliwości – budowany tu jest świadomie, autentycznie i efektywnie.”

„W tym roku przyjechałam do Szkoły Podstawowej w Radowie Małym po raz pierwszy podczas rozpoczętego roku szkolnego. O szkole i metodach pracy Ewy Radanowicz mówi się dużo w środowisku edukacyjnym. Co innego jednak słyszeć, a co innego zobaczyć i poczuć na własnej skórze, przebywając z uczniami i nauczycielami podczas normalnego dnia pracy szkoły.

„Poniedziałek, pierwsza godzina lekcyjna. Na sali gimnastycznej pojawiają się dzieci. Przyprowadzają je panie nauczycielki – tym razem są dwie. To początek roku szkolnego i spontaniczny powrót do rytuału jakim jest rozpoczynanie tygodnia przez uczniów klas 1-3 na hali sportowej. Dlatego też nie ma dziś więcej pomagających Pań. Na hali jest blisko 50 dzieci – niektóre w zajęciach biorą udział pierwszy raz (pierwszaki). Dzieci ustawiają się w kręgu, Panie moderują poszczególne zadania.  Dzieci pomagają sobie wzajemnie – te znające ćwiczenia podpowiadają tym, którzy ich nie znają. Czasem jakiś uczeń „wyrywa się” do zaprezentowania  samodzielnie ćwiczenia. Jest żywo, gwarnie, ale wszyscy wykonują polecenia Pań nauczycielek. Zajęcia na sali to jedno z działań mające na celu budowanie dobrostanu u dzieci. W trakcie ok. 40 minut dzieci, ćwiczą, wykonują masażyki a nawet leżą chwilkę w ciszy lub słuchając spokojnej muzyki. Początek i koniec zaznaczony jest rytuałem – całość jasna, klarowna i okazuje się potrzebna, bo dzieci chętnie uczestniczą w zajęciach, nie trzeba łapać uciekających, rozdzielać bijących się itp.”

Byłam jedną z wielu osób wizytujących to miejsce – dzieci i nauczyciele są przyzwyczajeni do odwiedzin tak bardzo, że kolejny gość nie robi na nich wielkiego wrażenia. To budzi radość i nadzieję, że nie zetkniemy się z budowaniem iluzji „rodem z Mikołajka”. Faktycznie można przemykać wśród uczniów swobodnie nie zaburzając ich rytmu…najwyżej może nas spotkać niespodziewane „dzień dobry” ze strony ucznia lub nawet chęć niesienia pomocy „to ja Pani pokażę, gdzie jest…”. Czasem też zaskakująca wypowiedź lub pytanie. Dzieci wyraźnie czują się w tutaj dobrze, wygląda na to, że identyfikują się z miejscem i je …po prostu lubią.

Rytm szkoły toczy się według ustalonego planu. Dla kogoś „wychowanego na dzwonkach” ich brak budzi zdziwienie. Od czasu do czasu grupy uczniów pojawiają się na korytarzu, na stołówce, na ile tylko pozwala pogoda – także na zewnątrz, a następnie znikają w salach ze swoimi nauczycielami. Uczniów nie trzeba nawoływać, nikt nie krzyczy – niektórzy zorientowani w czasie czekają w odpowiednim momencie pod klasą, inni mają na tyle uważności w sobie, że zauważają zbliżającego się nauczyciela i wiedzą, że oznacza to rozpoczęcie lekcji. Niby drobiazg – brak dzwonka, a efekt piorunujący.  Ten prosty zabieg przenosi odpowiedzialność na nas samych, nie kieruje nami dźwięk, który potrafi wyrwać człowiekowi oddech z trzewi. Szkoła bez dzwonka funkcjonuje swoją piękną dynamiką – na przerwach  widzimy żywiołowych, aktywnych – znaczy zdrowych uczniów ze spontanicznością w swoich kontaktach. Owszem poruszają się, nawet niektórzy gdzieś podbiegną, mogą też usiąść z kolegą lub zaszyć się w kameralnym miejscu, gdzieś pośród proponowanych im na korytarzu miejsc.

Przestrzeń szkoły zaaranżowana jest przytulnie, konstruktywnie i ładnie.  Można usiąść zarówno przy dużym stole, jak i na miękkiej kanapie. Wszystko z pomysłem, fantazją bez zbędnych – zagracających elementów. Według podobnego schematu zorganizowana jest przestrzeń w poszczególnych salach, czy raczej pracowniach. Sensownie, bez bałaganu, estetycznie, korzystając z miejsca w sposób przemyślany, a nie przypadkowy lub schematyczny. Układ mebli i rozwiązania w pomieszczeniach to korelacja potrzeb nauczyciela i uczniów.

Sale lekcyjne, biblioteka, korytarze, świetlica, łazienki… zachwycają – jak tu pięknie, przytulnie, jasno.  Tu chyba każdy człowiek czuje się dobrze. Dla Ewy Radanowicz kluczowe jest to ostatnie zagadnienie. Jak się człowiek czuje?

Zastanawiałam się nad tym podczas każdego mojego pobytu w Radowie Małym. Co jest kluczowe, że chce się tam być?
Przyglądając się innym osobom wizytującym szkołę,  mam wrażenie, że łączyło nas podobne „westchnienie  serca” – ech chciałoby się jeszcze raz do szkoły…, do takiej szkoły!  Nie jesteśmy osamotnieni w tym wrażeniu – absolwenci Radowa mają podobnie- wracają, odwiedzają, chętnie dzielą się wspomnieniami. Być może to wrażenie ma być właśnie motorem do działań, ma nas motywować, aby spróbować stworzyć podobną atmosferę? Być może będąc tam dostajemy taką inspirację. Dlaczego? Ponieważ okazuje się, że można. W tej lokalnej szkole, gdzieś pośród obszarów popegeerowskich została stworzona jakość o jakiej wielu ludzi marzy w kontekście tworzenia sprzyjającego uczeniu się środowiska dla dzieci. Nie na papierze, tylko w realnej przestrzeni budynku dawnej tysiąclatki. Nie – rewolucyjnie tylko konsekwentnie, krok po kroku, rok po roku.

Czym charakteryzuje się wspomniana jakość?

Podczas moich spotkań z nauczycielami, z inicjatywy Pani Dyrektor wprowadzaliśmy działania na rzecz budowania koncentracji i uważności uczniów szkoły. Program został roboczo nazwany „Dobrostanem”.

Kilka dni pobytu w szkole pokazało mi, że nie program powinien zostać tak nazwany tylko misja szkoły. Patrząc na dzieci, na pracowników, na przedmioty, słowem – czując klimat szkoły to słowo ciśnie właśnie się na usta. Tutaj dba się o dobrostan, który rozumiemy jako podmiotowe podejście do ucznia charakteryzujące się uważnym i głębokim słuchaniem, ciekawością co dziecko ma do powiedzenia, tym, że może się mylić, a my nie musimy go od razu poprawiać tylko pokazujemy jak może zweryfikować swoje poglądu. Tutaj uczniowie korzystają z naturalnej właściwości każdego człowieka – ciekawości i nie są za to ganieni lub uciszani. Zadawanie pytań – nawet nie do końca wygodnych dla nauczyciela – jest na porządku dziennym; nikt nie obraża się, gdy usłyszy od ucznia „A czy postępuje Pan zgodnie ze statutem?”…

„Zwykły dzień w przedszkolu. Na jedne zajęcia wchodzi liderka projektu „Dobrostan” i zaprasza dzieci do kręgu. Po sekwencji ćwiczeń dzieci mają zadania sensoryczne. Po kolei siadają na wybranym miejscu i odgadują zagadkę. Inne czekają, aż wybrana osoba, we własnym tempie znajdzie odpowiedź. Na koniec dzieci siadają ..” w żabce” – same proponują, aby zakończyć spotkanie pozycją wyciszającą. Z entuzjazmem podchodzą do pobycia kilka chwil ze sobą, nawet z zamkniętymi oczami. Dzieci mają 4- 5 lat.”

„Nie ma dzieci – są ludzie” przypominają mi się słowa Korczaka, które tu są zmaterializowane. Wysłuchanie, budowanie realnej relacji, życzliwość i szukanie rozwiązań dla wyzwań – być może tylko tyle, albo aż tyle  wystarczy aby szkoła stała się miejscem realnego bezpiecznego  rozwoju dziecka. Postawa nauczycieli to nie efekt przymusu – nikt nie musi tu pracować, nie każdy pewnie może. Ważne jednak by każdy rozumiał, to co wciąż podkreśla Ewa Radanowicz. To, co jest odczuwalne, to jasna wizja, pod którą podpisuje się Pani Dyrektor – dziecko jest w centrum, jest ważne, ma mieć możliwość dialogu i rozwoju. Niby nic odkrywczego, ale nie w każdej szkole jest to zauważalne w praktyce. Szkoła w Radowie nie jest jakimś specjalnym obiektem, gdzie na dzieci się chucha, dmucha, nic im nie każe, głaszcze po głowach i stara się nie mówić niemiłych informacji zwrotnych. Nic z tych rzeczy!

Tu się dużo dzieje: są wyzwania, są projekty, są też nauczyciele pracujący tradycyjnymi metodami, pewnie niekiedy ktoś się zezłości, straci cierpliwość  i są też dzieci.. bardzo różne, z problemami rozwojowymi, orzeczeniami, trudnymi sytuacjami w domach. Czasem dzieci, których nie chciano w innych szkołach.

Słucham dużo, przyglądam się i dziwię. Jak czasem niewiele trzeba, żeby dać dzieciom poczucie, że ktoś o nich dba – chleb, masło i coś do kanapki, którą może każdy uczeń zrobić sobie sam w stołówce; chwila wysłuchania i przyjazny wyraz twarzy na dzień dobry: brak dzwonka i możliwość umieszczania własnych ogłoszeń i konkursów w wybranym miejscu; zapisy na wybrane zajęcia, które wcześniej reklamują nauczyciele; możliwość poznawania świata w sposób uwzględniający potrzebę wyboru, a także samopoczucie ucznia danego dnia; kontakt z psychologiem/pedagogiem, gdy coś nabroję i chwila rozmowy z nim na temat jak to poprawić; zajęcia pomagające złagodzić negatywne efekty stresu i pomagające się skoncentrować; teatralny wystrój w jednej z sal; możliwość ugotowania i upieczenia czegoś w innej sali oraz wiele innych aspektów, o których opowiada Ewa Radanowicz.  Jedno z pytań podczas spotkań z gośćmi powtarza się: Jak oni sobie poradzą dalej – gdy tu mają wybór, swobodę, są szanowani, mogą zadawać pytania i być wysłuchanym?

„Poniedziałek w starszych klasach. Godzina wychowawcza jest lekcją przedłużoną, ponieważ budowanie dobrostanu jest istotnym punktem. Spotkanie z nauczycielem rozpoczyna się od rozmów w kręgu. Ten stary dobry, ludzki zwyczaj – dzielenia się tym co mnie spotkało w weekend, co mnie zaskoczyło lub co przyciągneło moją uwagę i co chcę rozwijać lub co przeżywam – wrócił w postaci kręgu do życia uczniów w Radowie. Potrzeba dzielenia się tym co dla nas ważne, emocjami, przeżyciami – budowanie bezpośredniego kontaktu – jest tak ważne, że stało się priorytetem poniedziałkowych poranków. Bycie razem przybiera teraz inny wymiar, możliwość  „wygadania się” zwiększa szansę na dobrą koncentrację kilka chwil później.

Zdaję sobie sprawę, że w innych miejscach dzieci spotkają się z innym traktowaniem. I tak niejednokrotnie dzieje się. Czy jest to wystarczający powód, aby odebrać im „luksus” bycia traktowanym podmiotowo? Czy budowanie poczucia własnej wartości w zetknięciu z ludźmi, którzy nas szanują i modelują dobre zachowania może nas popsuć?

Można oczywiście sądzić inaczej i bać się tego, że  młody człowiek – ukształtowany w duchu poszanowania własnego zdania i niezależności myślenia  nie będzie pasował do dalszych etapów edukacji.

Patrząc na te dzieci – swobodne w swoich wypowiedziach, odważne w myśleniu, niesamowicie zaradne, samodzielne, ale też współpracujące z innymi i wzajemnie sobie pomagające – myślę, że warto. Cokolwiek spotka ich dalej w życiu, na pewno poradzą sobie znakomicie bo tu – w szkole, mają zbudowany mocny grunt pod nogami.

Mam nadzieję, że to co zauważyłam na twarzach, w działaniu, ruchach, sposobie komunikowania się uczniów, nie zniknie nawet w obliczu mniej sprzyjających doświadczeń. Nawet jeśli będzie zachwiane, to odbuduje się, gdyż poczucie własnej wartości oraz coś co jest trudno mierzalne – poziom szczęśliwości – budowany tu jest świadomie, autentycznie i efektywnie.

Wszystko to, o czym piszę jest realizowane w rzeczywistości polskiej, publicznej placówki edukacyjnej, z tak samo obowiązującą podstawą programową i wymogami  prawnymi jak w innych szkołach.”

Zuzanna Taraszkiewicz

Macie jakieś wątpliwości, że ZMIANA nadchodzi dużymi krokami?! Ja nie mam💚💚💚

Dialog i refleksja … razem ZMIENIAJMY naszą rzeczywistość

11 maja 2019r. kierunek Warszawa i długie rozmowy o JAKOŚCI W EDUKACJI.

15-16 maja 2019r. odwiedzi naszą szkołę grupa 40 nauczycieli z całej Polski i … i  rozmowy o tym, że można, że warto … ,że ZMIANA jest możliwa, konieczna choć niejedno ma imię 🙂

16 maja 2019r. po południu z WIZYTĄ STUDYJNĄ przybędą do nas  dwie Rady Pedagogiczne ze SP w Wierzchowie i SP w Świerczynie, a 17 maja 2019r. SP w Goleniowie. To pokłosie Seminariów „WYZWANIA I ZADANIA WSPÓŁCZESNEJ SZKOŁY”.

18 maja 2019r., razem z dwiema nauczycielkami naszej szkoły na OGÓLNOPOLSKIEJ INTERDYSCYPLINARNEJ KONFERENCJI – XI GALAKTYKA EDUKACJI w Pile będziemy rozmawiać o INTERDYSCYPLINARNOŚCI W EDUKACJI PRZYSZŁOŚCI.

20-21 maja 2019r. – odwiedzi naszą szkołę 30 osobowa grupa pracowników kujawsko-pomorskiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli  i dyrektorów szkół tego województwa i … i długie rozmowy o tym JAK ZMIENIAĆ SZKOŁĘ – SZKOŁĘ PUBLICZNĄ.

22 maja 2019r. … kierunek Warszawa i PREZENTACJA PROGRAMU DOBRZE BYĆ (Z) SOBĄ 💚💚💚 na I Ogólnopolskiej Konferencji „Promocja i ochrona zdrowia psychicznego w szkole i placówce edukacyjnej” w Ośrodku Rozwoju Edukacji w Warszawie.

23-24 maja 2019r. … zostaję w Warszawie i … i podczas seminarium warsztatowym w INSTYTUCIE BADAŃ EDUKACYJNYCH w ramach Zintegrowanej Strategii Umiejętności pochylimy się nad możliwościami pogłębienia umiejętności osób korzystających z technologii cyfrowych

 23-25 maja 2019r.  z WIZYTĄ STUDYJNĄ do Radowa Małego przybędą nauczyciele z Podlasia a konkretnie z Bakałarzewa … to długo planowana wizyta 🙂

27-28 maja 2019r. przybędzie kolejna grupa CIEKAWSKICH i SPRAWDZAJĄCYCH jak rzeczywiście jest w SP w Radowie Małym 🙂 … kolejni goście z kujawsko-pomorskiego.

A co przyniesie czerwiec??? DUŻO DUŻO DUŻO 💚💚💚💚💚 (o tym w czerwcu napiszę ;))

Macie jeszcze wątpliwości, że ZMIANA nadchodzi WIELKIMI KROKAMI?!!! JA NIE MAM 💚💚💚

PRIORYTET EDUKACJA

PRIORYTET EDUKACJA
Miałam do Was wrócić wczoraj wieczorem ale … ale dzień wyeksploatował mnie tak, że nie dałam rady … choć trudno mi się do tego przyznać 🙃
Pełna radości i nadziei chcę Wam powiedzieć, że w gronie osób, które reprezentują różnych interesariuszy edukacji – rodzice, nauczyciele, dyrektorzy, uczelnie wyższe, jednostki samorządowe, pracodawcy, biznes podjęliśmy się WIELKIEGO i WAŻNEGO zadania 💚
Chcemy, żeby edukacja stała się PRIORYTETEM nr 1 💚💚💚 oraz tematem, na który rozmawiamy wszyscy! Bez emocji, udowadniania racji czy też krytyki wszystkiego i wszystkich!
Spytacie, czy to możliwe?! TAK, możliwe i bardzo potrzebne.
Przez nasz kraj „przetaczają się” różne inicjatywy edukacyjne, zmiany, akcje … Jest wiele ognisk, które zapalają ludzi do działania. Warto zebrać tych wszystkich zapalaczy i razem zdecydować jakie możliwości/potrzeby stwarza nam współczesny świat … Jakie wartości/priorytety są ważne na dziś/jutro/pojutrze 💚 
Ważne jest również to, żeby o edukacji rozmawiali WSZYSCY 💚 Dosłownie WSZYSCY 💚 Żeby stała się DOBREM NARODOWYM i prowadziła nas do PRZYSZŁOŚCI 💚
Planujemy szeroką kampanię społeczną pokazującą WARTOŚĆ i WAŻNOŚĆ edukacji. Zaprosimy do niej ludzi, którzy nie są bezpośrednio związani z edukacją ale … ale jest ona dla nich WAŻNA.
Wiem, wiem … zabrzmiało jakoś tak idealistyczne … Jednak wierzę w to, że to możliwe i warto podejmować WYZWANIA i ZADANIA szyte na miarę.
Już wkrótce zaczynamy! Życzcie powodzenia ponieważ EDUKACJA jest WAŻNA i warto się nad nią pochylać, podejmować działania, marzyć i realizować wszystkie scenariusze! Te łatwe i te trudne  💚💚💚
PS. Kiedy znajdziesz się w KOSMOSIE wtedy Twój umysł otwiera się na ŚWIAT! Lecąc na spotkanie, 8 000 metrów nad Ziemią …

Na tapecie QZ 5P

To był/jest historyczny dzień. Pierwsza grupa nauczycieli z Owińsk, Dargina, Międzyzdrojów, Torunia, Sierakowic, Radziszewa, Gdańska, Lubska, Wapnicy, Ładzina, Warszawy, Pukinina, Golubia Dobrzynia dostała do ręki „katalog zadań”, który może wspierać lub ułatwić proces zmiany.

Kiedy zaczynaliśmy działania związane z Wiosną Edukacji obiecaliśmy, że model polskiej szkoły i to w jaki sposób można ją tworzyć będziemy opisywać i dawać do „testowania” nauczycielom, dyrektorom, szkołom. Model powstanie za kilka chwil jednak pierwsze opisy już są a inne się tworzą.

Zaproszenie nauczycieli do tego, żeby się pochylili nad tym materiałem, jest próbą systematyzowania QZ 5P i zbierania informacji zwrotnych, w jakim stopniu to, co chcemy im przekazać jest pomocne i  wartościowe.

Co o tym myślą? Jakie mają odczucia? Czego się dowiedzieli? Jak mogą z tego skorzystać? Co jest do poprawy? Czego brakuje? Czemu to może służyć? POCZYTAJCIE …

I jeszcze z innych karteczek:

QZ 5P to jasny przekaz, drogowskazy do zmiany, etapy sprawdzające się w procesie zmian.  Uświadamia, na którym P najczęściej i najdłużej „zawieszam” się jako dyrektor. Otwiera możliwości, pokazuje że mamy wpływ.

Wprowadza porządek, stanowi wartość i przewodnik dla tych, którzy nie wiedzą jak. Wskazuje na to, że wszystkie grupy powinny czuć potrzebą zmian i  współpracować.

Bardzo ważne przesłanie: współpraca wszystkich grup, wzajemnie zrozumienie, komunikacja. Ważna rola każdej z grup uczeń – nauczyciel – dyrektor – rodzic.

Bardzo pomocne dla osób, które już przynajmniej jedną nogą są w zmianie.

Potrzeba konkretów z określeniem celowości, do przekonania reszty n-li, osób niezaangażowanych.

Dla tych, którzy są obiema nogami w tradycyjnym systemie, nawet jeśli czują potrzebę zmian, może to być za bardzo abstrakcyjne. Potrzeba do tych punktów konkretnych przykładów  opartych na doświadczeniach. Zacząć od konkretnego przykładu – uogólnić, usystematyzować, dopełnić. Zrozumieć, że mamy wpływ. Poczuć, zrozumieć, zacząć od siebie. Zmieniać z wizją końca.

Przejście przez cykl  5 P pozwala na autorefleksję, wyszukanie  słabych punktów swoich działań, może służyć do sprawdzenia jako check lista.

Ufffffff! Pracujemy dalej!

O poszukujących i … i o tym co nauczyciele robią nocą ;)

Nocne warsztaty to czas na głęboką refleksję i pytania o sens! o potrzeby! o nowe!

a2RXz+kPS3W5NXy98NZeSg.jpg

Przyjechali z różnych stron Polski … Po co? Poczytajcie!

IMG_7034.JPG

Opowieść o tym jak budować pracownię tematyczną i warsztat aktywności niekonwencjonalnej za nami. Zwiedzanie szkoły, dziesiątki pytań i odpowiedzi za nami. Jutro Biuro Pracy Indywidualnej, program „Być (z) sobą” i … i refleksja oraz  pytania o sens! o potrzeby! o nowe!

Jak to bywa na początku roku …

Polska znacząco podniosła się we wszelkich rankingach dotyczących wiedzy i umiejętności szkolnych … fakt! Ale czy ZASTANAWIAMY SIĘ jakim kosztem to się dzieje?

Wszyscy podsumowujemy stary rok i mamy postanowienia na nowy … tylko, że te postanowienia nie zawsze dodają nam skrzydeł, nie zawsze niosą nas do przodu, nie zawsze sprawdzają się w praktyce.

My poczekaliśmy na NOWY ROK i dokonaliśmy inwentaryzacji  naszych zasobów, przekonań, możliwości i potrzeb. Sprawdziliśmy w jakim miejscu jesteśmy i dokąd będziemy zmierzać … na dziś, na jutro, na pojutrze…

Wiemy co będziemy robili w styczniu, lutym, marcu, kwietniu, maju …. listopadzie i grudniu… 2019, 2020 …

NEzF%MnpR1O3gGKjMzmFgw.jpg

CZAS i OWOCE  zmieniają się, my się zmieniamy i zadania jakie powinniśmy realizować też się zmieniają. Ustawianie priorytetów zgodnie z wyzwaniami jest konieczne … Nie można być DZISIAJ nauczycielem sprzed 10, 15, 20, 30, 35 lat…

Priorytety na przełomie lat w naszej szkole wyglądały następująco:

2002 – I KOMPETENCJE, II WYCHOWANIE, III DYDAKTYKA i UMIEJĘTNOŚCI SZKOLNE

2010 – I WYCHOWANIE, II KOMPETENCJE, III DYDAKTYKA i UMIEJĘTNOŚCI SZKOLNE

2018/19 – I DOBROSTAN i UWAŻNOŚĆ i ZDROWIE EMOCJONALNE, II KOMPETENCJE i WYCHOWANIE,  III DYDAKTYKA i UMIEJĘTNOŚCI SZKOLNE

Polska znacząco „podniosła się” we wszelkich rankingach dotyczących wiedzy i umiejętności szkolnych … fakt! Ale czy zastanawiamy się jakim kosztem to się dzieje? Czy znamy badania na temat zdrowia psychicznego polskich dzieci i młodzieży? Czy my dorośli – Rodzice i Nauczyciele – nie zapędziliśmy się w tym ROBIENIU „DORA” DLA DZIECI?

Takie i inne pytania nurtowały nas przez pierwsze trzy dni pracy tego roku! Nauczyciele w małych/dużych grupach, tematycznie i zgodnie z zainteresowaniami pracowali trzy dni. Dobrze jest wiedzieć czy to co robimy „przystaje” jeszcze do rzeczywistości i przynosi oczekiwane efekty.

Wiemy na pewno, że nie zrezygnujemy z obranej linii PRIORYTETÓW! Będziemy więcej rozmawiać z RODZICAMI! Bardziej skupiać się na rozwoju osobistym dzieci i nas samych!

WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROKU!!!! I POSTANOWIEŃ NA MIARĘ SIŁ, POTRZEB I MOŻLIWOŚCI!!!

PAMIĘTAJMY! TO MY KREUJEMY NASZĄ RZECZYWISTOŚĆ!