moje definicje, PRIORYTET EDUKACJA, Uncategorized

Na tapecie QZ 5P

To był/jest historyczny dzień. Pierwsza grupa nauczycieli z Owińsk, Dargina, Międzyzdrojów, Torunia, Sierakowic, Radziszewa, Gdańska, Lubska, Wapnicy, Ładzina, Warszawy, Pukinina, Golubia Dobrzynia dostała do ręki „katalog zadań”, który może wspierać lub ułatwić proces zmiany.

Kiedy zaczynaliśmy działania związane z Wiosną Edukacji obiecaliśmy, że model polskiej szkoły i to w jaki sposób można ją tworzyć będziemy opisywać i dawać do „testowania” nauczycielom, dyrektorom, szkołom. Model powstanie za kilka chwil jednak pierwsze opisy już są a inne się tworzą.

Zaproszenie nauczycieli do tego, żeby się pochylili nad tym materiałem, jest próbą systematyzowania QZ 5P i zbierania informacji zwrotnych, w jakim stopniu to, co chcemy im przekazać jest pomocne i  wartościowe.

Co o tym myślą? Jakie mają odczucia? Czego się dowiedzieli? Jak mogą z tego skorzystać? Co jest do poprawy? Czego brakuje? Czemu to może służyć? POCZYTAJCIE …

I jeszcze z innych karteczek:

QZ 5P to jasny przekaz, drogowskazy do zmiany, etapy sprawdzające się w procesie zmian.  Uświadamia, na którym P najczęściej i najdłużej „zawieszam” się jako dyrektor. Otwiera możliwości, pokazuje że mamy wpływ.

Wprowadza porządek, stanowi wartość i przewodnik dla tych, którzy nie wiedzą jak. Wskazuje na to, że wszystkie grupy powinny czuć potrzebą zmian i  współpracować.

Bardzo ważne przesłanie: współpraca wszystkich grup, wzajemnie zrozumienie, komunikacja. Ważna rola każdej z grup uczeń – nauczyciel – dyrektor – rodzic.

Bardzo pomocne dla osób, które już przynajmniej jedną nogą są w zmianie.

Potrzeba konkretów z określeniem celowości, do przekonania reszty n-li, osób niezaangażowanych.

Dla tych, którzy są obiema nogami w tradycyjnym systemie, nawet jeśli czują potrzebę zmian, może to być za bardzo abstrakcyjne. Potrzeba do tych punktów konkretnych przykładów  opartych na doświadczeniach. Zacząć od konkretnego przykładu – uogólnić, usystematyzować, dopełnić. Zrozumieć, że mamy wpływ. Poczuć, zrozumieć, zacząć od siebie. Zmieniać z wizją końca.

Przejście przez cykl  5 P pozwala na autorefleksję, wyszukanie  słabych punktów swoich działań, może służyć do sprawdzenia jako check lista.

Ufffffff! Pracujemy dalej!

moje definicje, Uncategorized

Zmiana … możemy popełniać błędy, bo na nich się uczymy …

Krok piąty

Refleksja … „MISTRZU, JAK DŁUGO TRZEBA CZEKAĆ, BY COŚ SIĘ ZMIENIŁO NA LEPSZE?  JEŚLI BĘDZIESZ CZEKAŁ TO BARDZO DŁUGO” autor nieznany

Szczerze Wam powiem, że lubię zmiany i życie w zmianie … To mnie napędza i prowokuje do działania! Życie bez zmiany to NUDA!

Lecz zmiana bez REFLEKSJI może się nie udać … zwyczajnie …

Pamiętajmy o tym, że:

  1. możemy popełniać błędy, bo na nich się uczymy,
  2. możemy nie zrobić wszystkiego, bo nie ma na to czasu … bo na wyrost  zaplanowaliśmy działania … bo … bo … bo,
  3. możemy zrezygnować i zacząć wszystko od nowa, gdy to co zaczęliśmy nie przekonuje nas samych,
  4. możemy wrócić się o kilka kroków i powtórzyć to, co chcemy lepiej/inaczej zrobić … MOŻEMY! Tylko znajdźmy czas na REFLEKSJĘ 🙂 🙂 🙂

Zawsze jest dobry czas na refleksję … zawsze … ZMIANA W KILKU OBRAZACH 😉

IMG_2490

IMG_2482

IMG_3030

 

moje definicje

Zmiana

Krok czwarty

IMG-1516092952836-V

DOBRY PLAN

Gdzieś w internecie wyczytałam, że każde marzenie może stać się planem działania, jeśli tylko określimy termin jego realizacji. Z własnego doświadczenia wiem, że marzenia się spełniają, jeśli tylko wiemy, czego chcemy … to tylko kwestia czasu i dobrego planu… A zatem …

Kiedy już wiemy, jaki problem lub obszar zamierzamy zmienić, na co mamy wpływ i po co chcemy to zrobić, to zostało nam opracowanie dobrego planu.

Sprawa wydaje się łatwa, bo każdy z nas dobrze wie, jak planować … Wiemy to z życia i różnych szkoleń…Wiemy też, co jest podstawą opracowania dobrego planu. To nad czym tu jeszcze myśleć?

Z doświadczenia wiem, że czeka nas tutaj trochę „pułapek”. Żeby ich uniknąć:

  1. Zadbajmy o to, żeby cel naszego działania był nie tylko jasno określony, ale również tak samo rozumiany!
  2. Aby każdy poczuł, że jego wykonanie jest zależne od niego/was… To bardzo ważne i motywujące do działania!
  3. Aby realizacja poszczególnych etapów planu nie trwała zbyt długo i obciążała nadmiernie niektórych członków zespołu… (Często bywa tak, że mamy zespół … tylko pracą zajmuje się przewodniczący, bo inni nie mają czasu/chęci/chciejstwa).
  4. To, co macie zrobić, uzgadniajcie wspólnie, jednak to, jak to zrobić, oddawajcie w ręce poszczególnym realizatorom.
  5. Nie musicie robić wszystkiego od zaraz! Można ustalić priorytety i koniecznie trzeba dać sobie czas! Nawet jeśli coś powinno zacząć się np. 10 września a wy zaczynienie np. 10 października to uwierzcie, że świat się nie zawali… Nie miejcie poczucia winy i nie obwiniajcie się wzajemnie. Czasem danie sobie czasu i spokoju w działaniu w konsekwencji przełoży się na szybsze i lepsze doprowadzenie sprawy do końca.
  6. Pamiętajcie PLAN można modyfikować, ulepszać i zmieniać, byle by zawsze prowadził nas do założonego celu.

Ważne!

Bez pośpiechu, w dobrej atmosferze zrealizujecie każdy Wasz plan i nic nie będzie wstanie Wam przeszkodzić!

 

 

 

moje definicje

Zmiana

Zmiana … hmmmm (cd.)

Krok trzeci

DGfzJgbVQQWt4I6t89+%cQ

Kiedy zdecydujesz jaki problem lub obszar chcesz zmienić to koniecznie zastanów się i odpowiedz na pytanie: PO CO CHCESZ/MUSISZ TO ZMIENIAĆ?

Odpowiedzenie sobie na pytanie PO CO CHCĘ/MUSZĘ coś zmieniać często staje się kluczowym momentem w generowaniu pomysłów lub w układaniu doskonałego PLANU DZIAŁANIA.

Nie bójmy się poświęcić temu momentowi duuuuużo czasu. Nie bójmy się głośnego powiedzenia sobie/innym najbardziej skrytej/odważnej/dziwnej prawdy o tym co „mieszka” w naszej głowie. Nie bójmy się, że ktoś nas nie zrozumie … ma do tego prawo! Nie bójmy się, że nie znajdą się osoby, które będą chciały nas wysłuchać … nie muszą! Nie bójmy się, że nie znajdą się osoby, które nie będą chciały z nami działać … nie muszą/nie mogą/nie czują! I tyle…

W kroku trzecim, ważnym aspektem są również MOTYWY jakie popychają nas do działania/zmiany. Mogą wynikać z:

  1. WEWNĘTRZNEJ POTRZEBY.
  2. NIEPOKOJU, KTÓRY PROWOKUJE DO DZIAŁANIA.
  3. MODY I CHĘCI PRÓBOWANIA.
  4. ZMIANY SZYLDU DLA ŚWIĘTEGO SPOKOJU.

Gdyby tak pomyśleć, że np. chcemy zmiany w szkole PO TO, ŻEBY ŻADNE DZIECKO NIE ZOSTAŁO Z PROBLEMEM to wtedy, w zależności od motywów, podejmiemy różne działania…

ZMIANA SZYLDU DLA ŚWIĘTEGO SPOKOJU  np. Stworzymy nową misję, wizję i super plan wychowawczy i już … !?

MODA I CHĘĆ PRÓBOWANIA np. Zrobimy tak jak w …! Popróbujemy i zobaczymy! Jak się nie uda to znajdziemy „coś” innego … a gdy na horyzoncie pojawią się nowe rozwiązania to też popróbujemy …

NIEPOKÓJ, KTÓRY PROWOKUJE DO DZIAŁANIA np. wzmocnimy swoje kompetencje, żeby rozwiązywać pojawiające się problemy… Wyznaczymy odpowiedzenie osoby do działania, a może nawet zespoły …

WEWNĘTRZNA POTRZEBA np. zbudujemy środowisko pracujące na relacjach, wartościach i przestrzeni do rozwijania się. Zadbamy o zrozumienie i akceptację oraz radość z tego, że jesteśmy i inni też są. Będziemy uczyć siebie i uczniów radzenia sobie z problemami oraz różnych sposobów ich rozwiązania. Wyznaczymy osobę lub zespół do lepszego wspierania naszych działań. Zastanowimy się, jak sprawdzone już rozwiązania mądrze zastosować u nas lub skorzystać ze wsparcia przy modelowaniu własnych rozwiązań. Jeśli będzie potrzeba to stworzymy nową misję i wizję naszego rozwoju. Dostosujemy dokumenty i wdrożymy NASZĄ ZMIANĘ w życie.

Ps. Może zmiana w szkole PO TO, ŻEBY ŻADNE DZIECKO NIE ZOSTAŁO Z PROBLEMEM stanie się Waszą wewnętrzną potrzebą lub niepokojem i modą, która opanuje Polskie szkoły już od 3 września 2018r. ? Samotnie lub z zespołem rozpoczniemy budować szkołę dla której ważne będzie jutro i TU i TERAZ?

moje definicje, Uncategorized

Zmiana

DSC_0128Zmiana … hmmmm (cd.)

W kroku drugim proponowałam, żebyśmy nie rozwiązywali problemów, na które nie mamy wpływu… to ważne, szczególnie dla nas samych. Kiedy zabieramy się za sprawy, na które nie mamy wpływu, już na wstępie jesteśmy na przegranej pozycji. To niby takie oczywiste, ale często (świadomie bądź nie) zabieramy się za takie rzeczy. Pisałam również, że zadziałanie w drobnej części sprawy może spowodować, że problem nie zniknie, ale okaże się mniej poważny lub znacząco złagodzimy jego skutki.

Dlaczego tak uważam? W swojej pracy miałam już kilka/wiele takich sytuacji. Jednak najbardziej o słuszności takiego myślenia i podejścia do sprawy przekonała mnie sytuacja dotycząca spraw wychowawczych naszej szkoły…

Otóż w październiku 2010r. nasi nauczyciele zgłosili mi problem dotyczący zachowania uczniów w szkole. Powiedzieli, że coś złego zaczyna dziać się z zachowaniem uczniów na lekcjach, że coraz trudniej jest je zacząć i, że problem dotyczy coraz to młodszych dzieci. Powiedzieli, że póki co radzą sobie, ale mają świadomość, że jak nie zadziałamy, to może być źle! A tego by nie chcieli. Poprosili, żebym pomyślała jak można temu zapobiec i … i długo nad tym myślałam… Tak czy owak na początku 2011r. zabraliśmy się za budowanie Szkolnego Sytemu Wsparcia dla uczniów, nauczycieli i rodziców (nie będę go teraz opisywała…pewnie zrobię to przy innej okazji) co wcale nie było łatwe! Mieliśmy przekonanie, że cokolwiek zrobimy to i tak problem zostanie, bo przecież niegrzeczne i rozbrykane dzieci były, są i będą. Do tego jeszcze te współczesne czasy, roszczeniowe środowisko i MY Nauczyciele na przegranej pozycji bez zrozumienia całego świata. Zaproponowałam wtedy, że na pewno możemy zrobić tak, żeby w trudnych sytuacjach „wyprowadzać” problem poza klasę i mieć „kogoś” kto go przejmie aby nauczyciel mógł dalej spokojnie prowadzić lekcje. Wtedy powstał nasz punkt SSW, którego celem miało być tylko albo aż „pozbywanie” się rozwiązywania problemów wychowawczych w czasie lekcji. Wszyscy cieszyliśmy się, że kłopotliwi uczniowie już nie są kłopotliwi dla reszty klasy. Wszyscy odetchnęliśmy z ulgą, bo przecież to, co zamierzaliśmy STAŁO SIĘ i mogliśmy OGŁOSIĆ SUKCES. Przecież o to nam chodziło :)…

Kiedy zrobiliśmy to, na co mieliśmy wpływ, szybko okazało się, że to, co zrobiliśmy ma większy sens i pokazało NOWĄ PERSPEKTYWĘ PROBLEMU. Do tej pory widzieliśmy tylko problem nauczyciela, klasy, szkoły i złych dzieciaków, które nie chcą z nami współpracować! Jednak PROBLEM TU I TERAZ okazał się dużo bardziej złożony. Okazało się, że uczniowie, którzy przeszkadzali, nie pozwalali rozpoczynać lekcji itp. często nie robili tego, bo np. nas nie lubią lub chcą pokazać się ze złej strony! Szybko zorientowaliśmy się, że oni potrzebują, żeby ktoś miał dla nich czas! żeby ktoś ich wysłuchał i nie oceniał! żeby ktoś pomógł im uporać się z samym sobą, z ich problemami/troskami, żeby ktoś zauważył w nich CZŁOWIEKA wołającego o pomoc!

Z perspektywy czasu …

Z drobnej sprawy zrobiliśmy WIELKĄ RZECZ. Uczniowie, rodzice i nauczyciele mają miejsce, gdzie mogą przyjść po pomoc w rozwiązaniu problemu. Sprawy wychowawcze w szkole nabrały nowych rumieńców, bo zyskały miejsce, w którym uczniowie uczą się, jak rozwiązywać problemy. Dowiadują się, że nie są sami i kształtują swoje kompetencje społeczne.

Udało nam się dlatego, że nie braliśmy się za rzeczy, na które nie mamy wpływu. Nie pracowaliśmy nad tym, jak zmieniać lub karać niegrzecznych uczniów, jak pokazywać im w czym są źli. Skupiliśmy się nad tym, żeby trudne sprawy rozwiązywać w „komfortowych warunkach” i żeby pomagać młody ludziom NAPRAWIAĆ to, co im nie wyszyło. W niedługim czasie okazało się również, że nasi uczniowie zaczęli spostrzegać to, że nie ma sytuacji bez wyjścia i że MAJĄ WPŁYW na siebie i swoje zachowanie.

moje definicje

Zmiana

IMG_1916Zmiana … hmmmm

Rozejrzyj się dookoła … Zobacz co Wam wychodzi a co nie i … i zaplanuj ZMIANĘ po to, żeby to, co nie wychodzi, zaczęło wychodzić. Kiedy problem znika lub zaczyna być postrzegany jako atut to znaczy, że ZMIANA PRZYSZŁA i wszyscy się z tego cieszą.

To działa … sprawdzone 🙂

Kiedy zabieramy się za zmiany naszej szkolnej rzeczywistości nie szukajmy „sprawdzonych” pomysłów” u innych… Nasze problemy rozwiązujmy po swojemu. Oczywiście podglądajmy, rozmawiajmy i zbierajmy informacje. Jednak szycie zmian na miarę potrzeb daje ogromną szansę na sukces  (zabrzmiało telewizyjnie;)…)

A zatem jak zabierać się do ZMIANY ???

Krok pierwszy

PRZYJRZYJ SIĘ DOKŁADNIE PROBLEMOWI, który Ci doskwiera i zastanów się, skąd on się wziął. Nie szukaj winowajców, lecz spójrz na niego z wielu perspektyw: swojej, uczniów, rodziców, środowiska i …  pomyśl przez dłuższą chwilę, czy on rzeczywiście istnieje? Czy to chwilowa niedogodność lub siła naszych przekonań powoduje, że dana sytuacja jest dla nas mało komfortowa? A może brak kompetencji lub możliwości wpływu nie pozwala na dobre rozwiązanie?

Krok drugi

NIE ROZWIĄZUJ PROBLEMÓW, NA KTÓRE NIE MASZ WPŁYWU !!!! Często myślimy, że my koniecznie musimy „coś” zrobić … Nic bardziej mylnego, że „coś” pomoże lub jakoś zmieni sytuację. RÓBMY TYLKO TO, NA CO MAMY WPŁYW !!! Dużo czasu i uwagi poświęcajmy na dokładne określenie naszych możliwości i WPŁYWU. Czasem zadziałanie w drobnej części (ale skutecznie) spowoduje, że problem stanie się mniejszy lub zniknie a my …. a MY POCZUJEMY SIĘ DOBRZE, bo zrobiliśmy kawałek, ale „dobrej roboty”…

cdn.