#DaSię

Drogowskazy i historie, które uczą

Pytanie z FB – Poproszę coś o „Adasiach”, czyli o przykładach przeciwnych popularnym „Nie da się”.

Priorytety, Kompetencje i Projektowane Okazje Edukacyjne

Szkoła to miejsce, w którym spotykają się ludzie … Nie da się odłożyć na półkę ich codziennego życia, codziennych spraw. Każdy tam wnosi kawałek siebie, czy tego chce, czy nie chce i to może/powinno stać się wyznacznikiem priorytetów, jakie będziemy wspólnie realizować.

W Radowie Małym (wiele lat temu), postawiliśmy na WYCHOWANIE i KOMPETENCJE, a później długo długo nic i  NAUKA.  Nie ukrywam, że niektórych korciło stawiać na naukę, bo w „testowaniu” wypadliśmy fatalnie! Zamiast szukać winnych zaczęliśmy się zastanawiać, na co mamy wpływ? Co możemy zrobić? Jak „wystartować” w tak trudnej sytuacji?

Pierwsze co mi przyszło do głowy to to, żeby kolejny raz „obejrzeć” nasze środowisko… Odwiedzić miejscowości, w których mieszkają nasi uczniowie, porozmawiać z mieszkańcami i znaleźć „coś”, co może pomoże nam ruszyć.  Z Waszej perspektywy to działanie może wydawać się dziwne, ale nasi uczniowie dojeżdżają do szkoły… z 19 miejscowości. Niektórzy muszą wstać o 5:45! Później jadą autobusem około 30 min i w szkole są 7:00 -7:15… Przystanki, na których czekali, w owych czasach, były z reguły zdewastowanie lub pod chmurką. Pejzaż, jaki otaczał ich domy, też nie napawał optymizmem. Opuszczone zakłady rolne, niedokończone inwestycje, straszące pozostałości po czasach „dobrobytu”. Wiedzieć o tym, że tak jest, a zobaczyć to na własne oczy to WIELKA różnica! Wtedy też umilkły nasze dyskusje typu NIC nie możemy zrobić, bo środowisko, bo rodzice, bo bezrobocie … Wszyscy zaczęliśmy się zastanawiać, CO możemy zrobić … bo to, że „coś” powinniśmy było dla nas oczywiste.

Wyzwaniem stało się to, żeby pokazać dzieciom i całej społeczności, że mamy wpływ na nasze życie i na to, co się wokół nas dzieje. Celem, żeby uwierzyli, że nieważne jest to, z jakiego miejsca pochodzimy, gdzie mieszkamy – ważne jest to, jak myślimy i co robimy oraz jak się w to angażujemy.

W tym momencie „budowanie szkoły” rozpoczęło się od nowa. Zaczęliśmy szukać wspólnej idei … takiej, która będzie adekwatna do potrzeb i sytuacji. Pomyśleliśmy, że szkoła powinna stać się kawałkiem innego, lepszego świata, w którym dzieciaki będą czuły się bezpiecznie i dobrze. A może nawet stanie się punktem odniesienia dla ich aspiracji życiowych. Wiedzieliśmy, że wszystko, co będziemy robić, powinno wzbudzać pozytywne emocje i zachęcać do działania. Od początku POSTAWILIŚMY NA KSZTAŁTOWANIE KOMPETENCJI, z nadzieją, że to właśnie one pozwolą na radzenie sobie w dalszych etapach życia.

Zaczęliśmy organizować Projektowane Okazje Edukacyjne. Jak się później okazało to był dobry poligon dla uczniów i nauczycieli. Każda projektowana okazja była pomyślana tak, żeby włączyć w nią jak największą ilość osób ze społeczności szkolnej, ale też zaprosić do współpracy różne osoby z zewnątrz.

W 2002 r. zrealizowaliśmy pierwsze POE pt. „Teatr – miejsce prawdziwe”. Dla dyrektora i nauczycieli zadania zaczęły się dużo wcześniej … trzeba było zebrać potrzebne materiały, przegadać, co i dlaczego będziemy robili, a później zaaranżować przestrzeń. Przygotowania trwały około trzech miesięcy. Jakie to były wspaniałe trzy miesiące… Po pierwsze mieliśmy wspólny PLAN! Po drugie nie zastanawialiśmy się nad tym, dlaczego jest tak źle, tylko rozmawialiśmy o czymś, co było naszym WSPÓLNYM DZIAŁANIEM. Po trzecie KAŻDY w tym działaniu BYŁ POTRZEBNY! A efekt?! Efekt przerósł nasze najśmielsze oczekiwania.

DSC01017

Zaprezentuję refleksję jednej z naszych nauczycielek, która napisała tak „Wreszcie zaczęło się na dobre. Od rana w poniedziałek na dzieciaki czekała niespodzianka – szkolne korytarze wyglądały zupełnie inaczej, bardziej uroczyście i tajemniczo. Ciekawość wszystkich już od progu wzbudzały najprawdziwsze stroje teatralne, a radość wywoływały nauczycielki przebrane w tajemnicze postacie. Wszystkim świeciły się oczy na widok takiego wystroju. Atmosfera tajemniczości oraz nutka niepokoju wisiały w powietrzu. Dzieci z ogromną ciekawością czekały na przebieg wydarzeń”. A inna napisała: „Tego ranka na korytarzach szkolnych panowała wyjątkowa cisza!!! Uczniowie zachowywali się tak, jakby byli zaczarowani. Największą ciekawość a zarazem niepokój wzbudzał dziwny człowiek kręcący się po korytarzach“.

Dwa dni warunków wyjściowych a później zadania warsztatowe, które zostały wplecione w codzienne zajęcia szkolne pozwoliły, w ramach lekcji, realizować temat teatru, przyglądając mu się z różnych punktów widzenia. Wyszukanie punktów wspólnych między naszym działaniem a realizacją podstaw programowych wcale nie było trudne, a dzieciaki? Dzieciaki chętnie dawały się „wciągnąć” w lekcje fizyki czy lekcję języka polskiego, związane z tym, co wcześniej przeżyły. Temat teatru skończył się 21 marca 2003 r. i chwilę po wszyscy pytali, co dalej? Jaki temat działań bierzemy na tapetę?

Było ich dużo „Czarodziejskie trzewiczki”, „Wiaderko śmieci”, „Dzieci Wszechświata”,„O czym opowiadają tłuste plamy?”„Historia ostatniego już drzewa”, „W chacie zielarza”, „Opowieść o chlebie”, „Teraz walizka jest moim światem…”,„Tu jest nasze miejsce”, „Wakacje pachnące ziołami”, „Od ziarenka do bochenka”, „Sport dla wszystkich” i inne. Ale nie w ilości tkwi tajemnica, tylko w tym, co to nam dało. A dało duuuuużooooooo … Wymienię kilka korzyści: nauczyciele pracowali nad mistrzostwem osobistym, wzbogacając warsztat pracy o nowe metody i sposoby organizacji „lekcji”; nauczyli się działać w grupie i uzupełniać się, co spowodowało, że realizowaliśmy działania, którym nie podołałby jeden człowiek; każdy czerpał zadowolenie z możliwości wywierania wpływu na innych, uczestniczenia w zespołowym podejmowaniu decyzji, a więc w takim, które uwzględnia różne punkty widzenia. Szkoła zyskała niepowtarzalny „klimat”, ponieważ „obrosła” w opowieści o przeżytych przez nas edukacyjnych podróżach. Uczniowie zaś nabrali wiatru w skrzydła … zaczęli się angażować, mieć swoje pomysły i potrzebę działania! I o to nam chodziło!

PS.: Jednak nie będę „ściemniać”! Wymagało to od nas sporego zaangażowania i czasu … Ale i na to znalazło się rozwiązanie, ale o tym w następnym odcinku 😉

#wiosnaedukacji

Drogowskazy i historie, które uczą

O tym, że nie bez znaczenia jest to, kogo spotykamy na swojej drodze, wiem na pewno!

Całe moje zawodowe życie  usłane jest spotkaniami z ludźmi. Spotkaniami przesiąkniętymi codziennością i drobnymi sprawami. Oraz spotkaniami, które okazują się kluczowe, choć czasem o tym nie wiemy, i decydują o naszych WIELKICH SPRAWACH.

Które z nich są ważniejsze? Nie wiem… Mam jednak poczucie, że wszystkie są ważne i  mogą nas uczyć lub zmieniać nasze życie …  Nie martwcie się! Nie opiszę wszystkich takich WAŻNYCH spotkań, bo … bo kto wytrzymałby do końca 😉 Skupię się na kilku spotkaniach związanych z ruchem Ashoka Changemaker Schools i ich efektach oraz na jeszcze jednym, ale jakże ważnym spotkaniu!

W marcu 2016r. nasza szkoła, razem z pięcioma innymi szkołami z Polski, stała się Szkołą z Mocą i została włączona do globalnej sieci Ashoka Changemaker Schools. Można było się spodziewać eksplozji inspiracji i wspólnego działania. Jednak na początku niekoniecznie była chemia między nami …Ale uspakajam!  To wydarzenie odbiło i będzie odbijało piętno na moim zawodowym życiu 🙂 POZYTYWNIE

Historia spotkań

SZKOŁY Z MOCĄ – 31 marca 2016r. – konferencja edukacyjna organizowana przez Ashokę. Na niej, razem ze szkołą NO BELL z Konstancina, poprowadziliśmy EDUcamp: Jak rozwijać INNOWACYJNOŚĆ. Moment startowy był trudny, ale szybko okazało się, że jesteśmy „jedną drużyną” i DALIŚMY RADĘ,  a nawet mogliśmy sobie wzajemnie pogratulować. UFFFF…

SZKOŁA Z MOCĄ – 1-3 czerwca 2016r. – pierwsze spotkanie polskich Szkół z Mocą w Radowie Małym. W dobrej atmosferze, choć nie zawsze łatwo, ustaliliśmy wspólne działania i ewentualne możliwości … np. uruchomienie na FB przestrzeni dla nas … wspólne działanie uczniów „Radość Zmian” i uczestnictwo w spotkaniach, które organizowała Ashoka w Niemczech, a później w Irlandii. Jeśli chodzi o chemię to … to nawiązały się na tym spotkaniu sympatie i pierwsze przyjaźnie 🙂

SZKOŁY Z MOCĄ – 3-5 czerwca 2017r. – drugie spotkanie Szkół z mocą w Przyłękowie. Tu nawiązują się kolejne PRZYJAŹNIE. Razem z Oktawią Gorzeńską i Martyną Rubinowską zaczynamy rozmawiać o tym, co można by zrobić dla innych szkół. Jak wesprzeć chętnych w ich pracy? Ewa Kaliszuk chętnie chce dołączyć do grona ZMIENIACZY !!!

SZKOŁY Z MOCĄ – październik 2017r. (dnia nie pamiętam) – spotykamy się nieformalnie w Gdyni… i zaczynam spisywać na papierze swoje MYŚLI, POTRZEBY, MARZENIA.

Jedno ważne spotkanie …WARSZAWA 22 marca 2018r. – konferencja FELICYTOLOGIA W PRAKTYCE SZKOLNEJ. O NOWOCZESNYCH METODACH W EDUKACJI. Wielu inspirujących ludzi 🙂

Dla mnie MEGA ważne spotkanie i … i wykład/spotkanie  z dr Antonellą Verdiani, Włoszką pracującą od wielu lat we Francji (współpracownik UNESCO, konsultant Komisji Europejskiej, autorka koncepcji “Educating to Joy”, która jest podstawą jej wielu warsztatów oraz książek). Podczas swojego wystąpienia mówiła o Radości w szkole i wspomniała o ruchu, jaki zainicjowała we Francji, o Wiośnie Oświaty.  Szczerze powiem, że niewiele zapamiętałam szczegółów i konkretów nie przytoczę, ale … ale słowo WIOSNA wydało mi się bardzo inspirujące i zachęciło do działania 🙂 Wyjeżdżając z tej konferencji powiedziałam do dr Antonelli Verdiani: „W Polsce też będzie wiosna w edukacji” !!!

SZKOŁY Z MOCĄ – 11- 13 czerwca 2018r. – trzecie spotkanie Szkół z Mocą w Gdyni. Dużo chemii i MOCY do działania. Razem z Oktawią Górzeńską, Ewą Kaliszuk i Martyną Rubinowską rozmawiamy o Wiośnie w Edukacji i o tym, jak zaprosić szkoły do działania … Martyna, przygotowując baner z Ashokowymi ludzikami, przypadkowo „robi” WIOSNĘ EDUKACJI … chce poprawić a my wszystkie krzyczymy NIE! Martyna NIE! Tak jest dobrze WIOSNA EDUKACJI… Oktawia szykuje formularz zgłoszeniowy i zaczynamy działać! Wtedy też na naszych FB pokazują się pierwsze informacje i zaproszenia do współpracy. Dostajemy również bardzo dużo informacji zwrotnych, pytań i próśb o to, żeby „zabrać ze sobą” indywidualnych nauczycieli, którzy chcą działać, ale nie zawsze są rozumiani w swoim środowisku.

Jeszcze w połowie czerwca prof. Lech Mankiewicz proponuje: „zróbmy wspólny hashtag do wszystkich ciekawych i wyjątkowych wydarzeń edukacyjnych #wiosnaedukacji”  i 29 czerwca 2018r., na wyjątkowym spotkaniu – Inspir@cje 2018 –  zachęca wyjątkowych ludzi – nauczycieli, dyrektorów i wszystkich sojuszników edukacji  do używania tego właśnie hashtagu  #wiosnaedukacji … Super 🙂

Na tych samych Inspir@cjach dołącza do naszego zespołu wspaniała kobieta Agata Baj – MYŚLOGRAFKA i zapada decyzja o kolejnym spotkaniu… w Radowie Małym.

Na tych samych Inspiracj@cjach  ogłaszam nauczycielom, że w lipcu będziemy zapraszać do projektu INDYWIDUALNYCH nauczycieli.

#wiosnaedukacji – spotkanie 13-14 lipca 2018r. w Radowie Małym. Tu rodzi się pomysł na nowy model edukacji QZ 5xP. Tu Oktawia tworzy kolejny formularz zgłoszeniowy … tym razem dla indywidualnych nauczycieli. Tu ostatecznie, po burzliwych dyskusjach, myślograficznym  podejściu do rzeczywistości Agaty Baj, refleksyjnych pytaniach Ewy Kaliszuk i wsparciu towarzyszącej nam zaocznie Martyny Rubinowskiej, dochodzimy do wspólnego planu działania na przyszłość.

 

15 lipca skończyły się zgłoszenia szkół … kilkadziesiąt szkół z całej Polski zgłosiło chęć współpracy i podjęcia, często niełatwej, drogi QZ – Ku Zmianom.

Trwa zgłaszanie się indywidualnych nauczycieli do naszego wspólnego projektu!

Przyszłość

Wspólne działanie na rzecz powstania PRZESTRZENI DO ZMIAN … przyjaznej i bezpiecznej przestrzeni …To czas wspólnego budowania POLSKIEGO MODELU EDUKACJI.

To czas pracy, spotkań i dyskusji, które wzmocnią nas w działaniu! Czego sobie i Wszystkim nam życzę!

W imieniu zespołu Wiosny Edukacji:

Ewa Radanowicz, Oktawia Gorzeńska, Ewa Kaliszuk, Agata Baj, Martyna Rubinowska